Film

Tytu? Anioły i Demony

Tytu?oryginalny: Angels and Demons

Scenariusz: David Koepp, Akiva Goldsman

Reżyseria: Ron Howard

Muzyka: Hans Zimmer

Rok: 2009

Produkcja: USA

Czas trwania: 140 min

Gatunek: przygodowy, historical - fiction, krymina?/p>

Aktorzy: Tom Hanks, Ayelet Zurer, Ewan McGregor i inni

Na Podstawie: Dan Brown 'Anioły i Demony'

Adaptacja jest bladym odbyciem literackiego oryginału. Powie nam to każdy kinoman i każdy miłośnik prozy, że o dramaturgach i widzach teatralnych nie wspomn? Ostatnimi czasy natknąłem si?jednak na osobliwy wyjątek w postaci 'Aniołów i Demon?' recenzowanych ju?na łamach Epicentrum Kałuży.

Nie obeznanym czytelnikom spiesz?z wyjaśnieniem, i?zar?no książka jak i opisywany w tym miejscu film poprzedzaj?w wydarzeniach zawartych w akcji histori?przedstawion?w 'Kodzie Leonarda da Vinci'. W istocie jest to jednak kino bardzo podobne, operujące podobnymi środkami wyrazu i skierowane do podobnej publiczności. Historia rozpoczyna si?mniej wi?ej w chwili śmierci papieża [fikcyjnego], po czym zgodnie z kościeln?tradycj?powinno odby?si?konklawe, kt?e wybierze jego nast?c?na Piotrowy Tron. Z ośrodka bada?molekularnych CERN w Genewie ginie jednak pr?ka antymaterii [kt?a wyst?uje w znanym nam Wszechświecie w niezmiernie małych ilościach]. Zaczyna si?te?fala zab?stw i gróźb firmowanych przez tajemnicze bractwo Illuminati. Nieznany nikomu terrorysta grozi zniszczeniem Watykanu. Jako że antymateria ma rzekomo niezwykle groźne właściwości, opowieść podąża w łatwych do przewidzenia koleinach.

Zmagania głównego bohatera: Roberta Langdona - poproszonego o pomoc i konsultacj?profesora nauk humanistycznych [ze szczeg?nym uwzgl?nieniem bada?nad symbolami i ich rol?w kulturze] ukierunkowane na ochron?Watykanu przed diaboliczn?intryg?przedstawione zostały nieco odmiennie ni?w powieści. Nie spoilując zaznacz?tylko, że produkcja filmowa jest bardziej zwarta, a liczb?wątk? fabuły zredukowano. Zwykle narzekałbym, w tym wypadku jednak zostałem bardzo mile zaskoczony. Z niezbyt składnej historii ulepiono konstrukt kt?y może nie powala intelektualnym polotem i nadal jest naukowo wątpliwy [polecam lektur?wielu polemicznych artykułów na temat 'Aniołów i Demon?'], ale przynajmniej pozwala skanalizowa?akcj?i wciągnąć widza w przedstawiane wydarzenia.

Główny bohater filmu obsadzony zosta?nad wyraz dobrze [Tom Hanks, kt?y słynie z rzemiosła], co pozwala nieco wzbogaci?widzowi t?nieco tak naprawd?sztampow?filmow?posta?ameryka?kiego naukowca, kt?y doskonale zna si?tylko na własnej specjalizacji. I absolutnie na niczym wi?ej. Pan Langdon w wydaniu filmowym wydaje si?nieco bogatszy duchowo. Przede wszystkim jest jednak całkiem sympatyczny. Ze scenariusza usuni?o te?jego co mniej sensowne wypowiedzi, kt?e tak drażniły mnie w książce. Postacie z dalszych plan? uważam r?nie?za wykonane solidnie. Podobała mi si?idea zatrudniania aktor? mało znanych, a charakterystycznych, kt?ych widz b?zie długo kojarzy?

Akcja 'Aniołów i Demon?' jest zdecydowanie wartka. W tym sensie produkcja kojarzyła mi si?mocno z cyklem Indiany Jonesa, gdzie wyst?owa?bardzo udany schemat: przedziwne zdarzenie, rozmowa wyjaśniająca, zwrot akcji, zagadka, rozmowa wyjaśniająca itd. Podobnie jest w opisywanych tutaj przygodach pana Langdona. Do rozwiązania tajemnicy terroryzującego Watykan bractwa Illuminat? dojdziemy poprzez prastare teksty i obserwacje symboli zawartych w znanych renesansowych budowlach Rzymu. Intryga wydaje si?by?może z lekka naciągana, ale musz?przyzna?i?jest sugestywna. Tym bardziej, że tw?cy położyli nacisk na wątek zagadki Illuminat?, po macoszemu traktując wyjątkowo słaby w powieści koncept naukowy [antymateria oraz rywalizacja Kościoła ze światem nauk ścisłych].

'Anioły i Demony' wykonano pedantycznie. Zdj?ia s?ładne, a efekty specjalne adekwatne do przedstawianych wydarze? Wida?te?wysiłek reżyser? i scenarzyst?, by nie pozwoli?widzowi w blasku świecidełek zagubi?fabuły i akcji filmu. Moim zdaniem zadanie to powiodło si?w dużej mierze. Muzyki niestety niemal nie zapami?ałem. Nie umiem te?jednak tym samym powiedzie?na jej temat absolutnie nic złego. Była to muzyka tła i wydaje si?że jako tak?j?zamierzono.

Filmowi można oczywiście co nieco zarzuci? Przede wszystkim ciąży na nim przekle?two odtw?czości. Podobne historie bowiem oglądaliśmy ju?nie raz, nawet niekt?e zagadki wyglądaj?jakby znajomo. Poza tym mimo tytanicznej pracy tw?c? nie udało si?pozby?wszystkich nieścisłości i zgrzyt? obecnych w książce. Główny bohater jakkolwiek sympatyczny nadal jest nieco zbyt sprawny fizycznie i zbyt nieoczytany jak na pracownika naukowego. Podejście do Kościoła Katolickiego te?jest niezmiernie ameryka?kie. Prawdopodobnie za oceanem technika ukazywania Watykanu jako egzotycznej i przedziwnej krainy zdaje egzamin. Z perspektywy Europy Wschodniej [nawet widz ateista przecie?liznąć musia?nieco chrześcija?kiej kultury, że o wyznawcach innych religii nie wspomn? wizja stosunk? panujących w Stolicy Apostolskiej wygląda mało wiarygodnie, a wr?z miejscami jest zabawnie przerysowana.

'Anioły i Demony' to jednak nadal kino bardzo solidne, kt?e ogląda si?z zaciekawieniem. Niezbyt wymagające, ale te?dające wiele zabawy i wciągające. Uważam że jest to produkcja zdecydowanie godna polecenia.



Autor: PeeGee



komentarze