Tytu? Projekt: Monster
Tytu?oryginalny: Cloverfield
Scenariusz: Drew Goddard
Reżyseria: Matt Reeves
Muzyka: -
Rok: 2008
Produkcja: USA
Czas trwania: 85 min
Gatunek: film katastroficzny, horror, elementy science - fiction
Aktorzy: Michael Stahl - David, Mike Vogel, Lizzy Caplan, Jessica Lucas i inni

Godzilla zostawiła po sobie sched?do niedawna nie docenian? Filmy katastroficzne o potworach wydawały si?nam siermiężne, niezbyt lotne, o ciężkawej, niesprawnej fabule i akcji opartej głównie na demolowaniu kartonowych miast. A jednak w umysłach tw?c? co?czasem zaświta, jaka?t?knota, jaka?łezka w oku, nostalgia za strzelaniem promieniami z pyska i przerzucaniem si?ponad wieżowcami.
'Projekt: Monster' jest w roku 2008 [a nawet w 2009, kiedy pisz?te słowa] filmem nietypowym. Nie dlatego, że wnosi co?czego wcześniej nie było. On raczej syntetyzuje podgatunki kina grozy, kt?e wydaj?si?do siebie nie pasowa? Mamy tu bowiem połączenie filmu katastroficznego z gigantycznym potworem oraz widowiska grozy przeżywanego w perspektywie pojedynczego bohatera niosącego kamer? Zabieg ten obserwowaliśmy ju?w filmach: 'Blair Witch Project' i niedawno przez nas opisywanym '[REC]'.
Początek jest banalny - grupa znajomych organizuje pożegnalne przyj?ie dla jednego z nich - Roba, kt?y wyjeżdża na stałe do Japonii. Jest dużo ludzi, dużo muzyki i dużo alkoholu. Główny bohater i r?a kt?a trzyma kamer?zarazem - usiłuje imprez?uwieczni? Niestety nastr? opada, gdy do głosu dochodz?skomplikowane relacje mi?zyludzkie i złamane serca. I nagle co?złego zaczyna si?dzia?..
Owo co?złego początkowo b?zie nam ukazane jako wysoce nieokreślone, ale wielkie i przerażające. Czyli innymi słowy zobaczymy tragedi?oczami człowieka o bardzo ograniczonym dost?ie do informacji. Musz?przyzna? że w wypadku kina katastroficznego jest to miła odmiana. Z reguły bohaterami tego rodzaju produkcji byli bowiem naukowcy, doskonale rozumiejący natur?zjawisk oglądanych na ekranie. A jeśli nie byli, to narrator wszystko nam ładnie objaśnia? Tym razem bohaterowie panikując uciekaj?nieco na oślep, podejmuj?irracjonalne decyzje, robi?błędy wynikające z niewiedzy. Swoj?drog?nadmieni? że dość szybko po pierwszym uderzeniu niezrozumiałej grozy stabilizuje si?grupa czworga uciekających bohater?, wśr? kt?ych jest wspomniany kamerzysta, a także młody człowiek dla kt?ego film mia?by?kr?ony oraz dwie kobiety.
'Projekt: Monster' to kino dość brutalne. Przeznaczone dla os?, kt?ych fascynuj?rzeczy wielkie, wielkie tragedie, wielkie eksplozje. Niemało b?zie te?krwi i śmierci, bo przez zaatakowany Nowy York przewala si?nie tylko gargantuiczny stw?, ale i agresywne i duże niczym pies jego sk?ne pasożyty. Armia Stan? Zjednoczonych pokaże jednak najeźdźcy z jakiej gliny zrobieni s?ameryka?cy chłopcy. B?zie wi? te?dużo strzelania, zrzucania bomb, szturm? piechoty, wsparcia lotnictwem, rozpoznania walk? punktowania artyleri?i ubezpieczania broni?pancern? Uważam, że wszystkie elementy wpleciono w film zgrabnie. Armia stara si?zapanowa?nad sytuacj? a bohaterowie znajduj?si?w oku cyklonu, kt?zy przewala si?nad ich głowami. Jeśli natomiast kto?z czytelnik? zna tradycje produkcji o potworach, wie doskonale na jak?skuteczność si?zbrojnych b?ziemy mogli liczy?
Akcja filmu jest bardzo wartka, a scenariusz i reżyseria dynamiczne. Czasem pozwala si?widzowi na chwil?wytchnienia i na zapoznanie si?z przemyśleniami grupki bohater? - szczeg?nie gdy znajduj?oni jakie?tymczasowo bezpieczne miejsce. Bardzo ciekawym, cho?wynikającym wprost z techniki ukazywania nam obrazu chwytem jest zawężanie pola widzenia i ukazywanie jedynie fragment? ludzi, rzeczy, sytuacji. W ten spos? tragedia ataku na miasto zyskuje na tajemniczości. Nie uświadczymy żadnych og?nych plan?, chyba że bohater uzna?za stosowne nakr?i?lecąc?właśnie audycj?telewizyjn? w kt?ej reporter kr?i zdj?ia ze śmigłowca. Uważam że tego rodzaju technik?wykorzystano pierwszorz?nie - dużo lepiej ni?w przypadku innych, wspomnianych ju?film? grozy. Tw?cy 'Projekt: Monster' znaleźli r?nowag?pomi?zy ch?i?pokazania czegokolwiek, a tajemnic?
Graficznie 'Projekt: Monster' jest intrygujący i porządny. Nie rozkłada na łopatki, gdy?niewiele tak naprawd?nam ukazuje. Wydaje si? jakby tw?cy poświ?ili graficzn?pedanteri?na rzecz realizmu. Nie zdradz?ci drogi czytelniku wyglądu potwora, kt?ego tw?cy filmu prywatnie zw?Clover [stąd oryginalny tytu?produkcji]. Natomiast gdy ju?go ujrzymy, docenimy starania grafik?. W wykonaniu jest natomiast kilka bardzo inspirujących motyw?. Moim ulubionym było wn?rze korytarza zniszczonego, przechylonego wieżowca. Przy odpowiednim ustawieniu kamery i odpowiedniej pantomimie aktor? przechy?by?naprawd?realistyczny. Pocieszające, że w XXI wieku wciąż kr?i si?filmy z zastosowaniem tanich ale pomysłowych technik.
Nie spos? powiedzie?wiele na temat muzyki, gdy?film pozoruje rzeczywistość, w kt?ej muzyka obecna jest relatywnie rzadko. Natomiast dźwi? w og?ności wykonany jest porządnie. Szczeg?nie przypad?mi do gustu spos? przetworzenia głosu kamerzysty - rzeczywiście brzmi jak z kamery.
Niewiele te?miejsca pozostawiono aktorom. Role nie wymagały od nich wielkiego kunsztu. Zamierzeniem było uzyskanie wizji ludzi przerażonych i to moim zdaniem si?udało. Dzi?i temu w 'Projekt: Monster' uświadczymy odrobin?psychologii. Poobserwujemy bowiem huśtawki nastroj?, panik?i przebłyski geniuszu - pełne spektrum zachowania zwykłego człowieka w sytuacji przerastającej jego poj?ie. Urzekły mnie te?widoczne starania tw?c?, by film by?cho?odrobin?logiczny, by poczynania bohater? były cho?częściowo uzasadnione. Okazuje si? i?jest to możliwe nawet w słabym z reguły pod tym wzgl?em kinie ameryka?kim.
Produkcji poczyni?można jednak pewne zarzuty. Zdaniem filmolog? Epicentrum Kałuży zdecydowanie zbyt mało wyjaśniono z samej istoty historii. W trakcie filmu nie poznamy bowiem istoty atakującego potwora, nie dowiemy si?wiele o mniejszych kreaturach b?ących jego pasożytami, a i samych wizualnych dowod? na cokolwiek nie b?zie wiele. W pewien spos? wi? widz, kt?ego wizja ataku na Nowy York oczarowała, rozczaruje si?i b?zie czu?niedosyt. A wystarczyłoby dołączy?do filmu trzy, cztery zdania komentarza białymi literami na czarnej planszy na ko?u. Zmarnowano moim zdaniem szans?na uczynienie z Clover postaci kultowej. Oraz niepotrzebnie rozsierdzono krytyk? z Epicentrum Kałuży, kt?zy przed ko?em filmu rozważali nawet trzy gwiazdki. Dodatkowo niekt?e sceny wydaj?si?by?nieco wymuszone i sztuczne. Nie zdradzając zbyt wiele powiem, że niekt?e dialogi i śmier?niekt?ych postaci pokazano bardzo naiwnie, jakby znienacka odrzucając realizm, by za chwil?do?powr?i?
'Projekt: Monster' to solidny kawa?kina katastroficznego, kt?y pokazuje jak mogłyby wygląda?filmy o Godzilli, gdyby ich tw?cy byli nieco ambitniejsi. Nie jest on jednak skierowany do każdego widza, a ju?na pewno nie do os? wrażliwych [mimo i?krew nie tryska z ekranu fontannami wbrew pozorom]. Jest to jednak przykład filmu zrobionego porządnie i z polotem. I jako takiego właśnie go polecam.
Autor: PeeGee