Film

Tytu? Sierociniec

Tytu?oryginalny: El Orfanato

Scenariusz: Sergio G. Sanchez

Reżyseria: Juan Antonio Bayona

Muzyka: Fernando Velazquez

Rok: 2007 (w Polsce 2008)

Produkcja: Meksyk, Hiszpania

Czas trwania: 110 min

Gatunek: horror, dramat

Aktorzy: Belen Rueda, Fernando Cayo, Roger Princep, Mabel Rivera, Montserrat Carulla, Edgar Vivar, Geraldine Chaplin i inni

Krwawa jatka, przerażające monstra z samego dna piekie? zboczeni, zwyrodniali zab?cy, mrok, szale?two, ciemności, nikt ich nie przeniknie... Wszystkiego tego nie znajdziesz zbyt wiele w produkcji 'Sierociniec', kt??zamierzamy ci - drogi czytelniku zaprezentowa?

Przeżywamy ostatnio [gdy pisz?te słowa jest wiosna roku 2008] bardzo interesujący okres rozwojowy kina. Słabiutkie, coraz bardziej schematyczne produkty wprost z Hollywood zdaj?si?po latach dominacji przechodzi?do defensywy. Spychane s?ze sceny przez coraz bardziej udane i coraz śmielsze pr?y nowatorskiego podj?ia starych, wytartych temat? przez tw?c? Europy i Azji, ale powoli także i pozostałych zamieszkałych kontynent?. Dzieje si?tak r?nie?w niezwykle podatnej na schematyzm dziedzinie horroru i grozy. Wizj?strasznego tytułowego sieroci?a zaserwowali nam Hiszpanie - swoj?drog?ci sami, kt?zy nie tak dawno temu zadziwili świat niesamowitym i przerażającym 'Labiryntem Fauna'.

Jak to wszystko si?zaczyna? Typowo. Małże?two w średnim wieku i ich adoptowany synek wprowadzaj?si?do wielkiego domostwa b?ącego wiele lat wcześniej sieroci?em. Tym akurat razem rzeczywiście tw?cy podsun?i nam wyjaśnienie tego nierozważnego kroku. Wyjaśnieniem tym jest przywiązanie bohaterki - Laury - do samej idei opieki nad pozbawionymi bliskich dzie?i. Sama w tymże domu si?wychowała [co w retrospektywnej formie dane jest nam obejrze?ju?na początku] i powraca po latach, by otworzy?go i nieść pomoc potrzebującym. Oczywiście niebawem zaczynaj?si?dzia?rzeczy przedziwne... Inaczej film byłby nudny, czy?nie? Źr?łem rzeczy przedziwnych okazuj?si?by?duchy. Duchy dzieci, a szczeg?nie jednego - noszącego groteskow?mask?z niezdarnie wyszytym na niej uśmiechem. To że wyjawiam jego istnienie nie jest bynajmniej sensacj?- twarz, a raczej ta straszna maska firmuj?zar?no plakat filmu jak i oficjalny trailer. Swoj?drog?pragn?apelowa?do widz?, by nie czuli si?zrażeni ow?wynaturzon?facjat? Jej wizerunek nie oddaje całej wartości filmu. Synek o imieniu Simon zdaje si?owe wspomniane wyżej duchy dostrzega?i popada w konflikt z rodzicami. Naturalnie szczeg?ne upodobanie znajduje w posiadaczu maski. Wkr?ce Simon w tajemniczych okolicznościach znika...

Wydaje si? że wykorzystano potencja?każdej pierwszoplanowej i drugoplanowej postaci wprowadzonej do akcji. Laura stara si?walczy?z przeciwnościami losu. Najpierw skupiając si?na otwarciu sieroci?a, później - po tragicznym zagini?iu Simona - na jego odzyskaniu za wszelk?cen? Mąż, imieniem Carlos, stara si?j?podpiera? ale jednocześnie pozostaje nieco chwiejnym niedowiarkiem. Tajemnicza zdziwaczała starsza kobieta - Benigna naprzykrza si?z niewiadomych powod? i budzi niepok?. Do tego dochodz?przedstawiciele miejscowych władz. Film o duchach byłby także niekompletny bez ekscentrycznego medium w postaci zasuszonej starzejącej si?panny, kt?a sprawia wrażenie, że wszystko dawno ju?wie.

Wszystkich wydarze?nie spos? tu streszcza? gdy?składaj?si?na niemały galimatias. W ich toku jednak coraz bardziej jasne staje si? i?duchy stawiaj?żywym pewne konkretne żądania. Laura za?podąża za kolejnymi tropami, odkrywając prawd?o przerażającej zbrodni dokonanej w tytułowym sieroci?u. Odkrywa te?inne karty. Dane jej b?zie pozna?tajemnic?Benigny oraz dziecka w przerażającej masce. Tych jednak w niniejszej recenzji nie mam zamiaru wyjawia? Wątki s?nakreślone bowiem bardzo ciekawie i całkiem zaskakująco. W spos? ewidentny wida? i?tw?cy zamierzali łama?wszelkie schematy dotyczące dreszczowc?. W wi?szości wypadk? si?to udało.

'Sierociniec' jest filmem zdecydowanie strasznym. Przynajmniej przestraszy?podpisanego niżej autora. Atmosfera jest g?ta, wzmagana przez doskonale i z dobrym smakiem opracowany dźwi?. Ma on z reszt?pierwszorz?n?rol?w samym straszeniu, gdy?pokazywaniem nam jakichkolwiek duch? tw?cy raczej rozrzutnie nie szafuj? Moim zdaniem to zaleta. Absolutnym mistrzostwem jest według mnie scena seansu spirytystycznego, w kt?ym nie wida?w zasadzie nic specjalnego, a kt?y poruszy?mnie do głębi. Dodam te? że film nie ma w sobie nic z bezm?giego gore tak popularnego w ostatnich czasach. Miłośnicy 'Pi?, 'Hebli', 'Bindownic' i 'Teksa?kich masakr narz?ziami ogrodniczymi' nie znajd?tu nic dla siebie. A jednak tw?cy nie byliby sob? gdyby jednak nie pokazali nam jednego czy dw?h groteskowych obraz?. Zastanawia i nieco szokuje ich rozmieszczenie w akcji filmu. Zupełnie jakby widoki te były pułapkami zastawionymi na niczego nie spodziewającego si?widza. Absolutnie jednak nie dominuj?

Gra aktorska moim zdaniem nie pozostawia wiele do życzenia. Postacie s?dość emocjonalne, ale z drugiej strony wpisuj?si?dzi?i temu w hiszpa?ki stereotyp. W ich zachowaniach nie ma natomiast przesady. Ponadto wyglądaj?dość autentycznie. Szczeg?nie dobre wrażenie zrobiła na mnie zm?zona, zmarszczona twarz Laury, jakże inna od gładkich i umalowanych twarzy jakie zwykle oglądamy u os? kt?e podczas akcji film? podobno s?świadkami strasznych wydarze? Na twarzy bohaterki zdecydowanie wida?to pi?no i robi to niesamowite wrażenie.

Scenariusz i reżyseria s?porządne i współgraj?z duchem opowiadanej historii. Tw?cy w schludny spos? prowadz?widza pomi?zy wydarzeniami. Rzadko zdarzaj?si?przewidywalne i wytarte środki wyrazu, cho?wida?jak na dłoni, że ekipa 'Sieroci?a' to fachowcy po solidnej tradycyjnej szkole. Potrafi?pracowa?nowocześnie, ale rzetelnie.

Jednego schematu w wykonaniu nie unikni?o. Jest on zawarty niejako w zdj?iach i scenografii. Chodzi mianowicie o kolor filmu. Nadawanie określonej produkcji koloru przewodniego stało si?ostatnio modne w kinie grozy i 'Sierociniec' nie wyłamuje si?z tej mody. Kolorem tej produkcji jest zielony oraz w niewiele mniejszym stopniu - brązowy. Dominuj?one w scenerii domu, wybrzeża morza nad kt?ym leży, ogrodu. Ponadto wspomnienia Laury i sceny starych film? wyświetlanych szpulowym projektorem s?chorobliwie i niezdrowo brązowe. Swoj?drog?seans spirytystyczny oglądamy zielonymi ślepiami kamer noktowizyjnych. Ten malutki schemat nie ma jednak wpływu na solidne i porządne wykonanie filmu. Wr?z przeciwnie - dodaje mu smaku, włącza do światowej konkurencji, w kt?ej tw?cy licytuj?si?stosując te same środki. Przemawia jakby: 'tak oto m?łby wygląda?ameryka?ki horror gdyby jego tw?cy nie byli tak znudzeni i wyzuci z pomysłów'.

Werdykt - zdecydowanie przychylny. Tak solidnego, a zarazem strasznego i inteligentnego filmu grozy nie dane mi było ogląda?od dawna. A spiesz?z wyjaśnieniem i?ba?si?nie lubi? Historia zaprezentowana w 'Sieroci?u' ma jednak swoj?magi? Jest przede wszystkim smutna i poruszająca, a dopiero w dalszej kolejności - straszna. Nie trzeba by?miłośnikiem gatunku by zasmakowa?zalet tego filmu.

Autor: PeeGee