Tytu? Terminator: Ocalenie
Tytu?oryginalny: Terminator Salvation
Scenariusz: John D. Brancato, Michael Ferris
Reżyseria: McG
Muzyka: Danny Elfman
Rok: 2009
Produkcja: USA
Czas trwania: 130 min
Gatunek: akcja, s-f
Aktorzy: Christian Bale, Anton Yelchin, Sam Worthington, Dan Lincoln, Moon Bloodgood, Bryce Dallas Howard, Chris Ashworth i inni

Gdy Schwarzeneger całe lata temu otrzyma?rol?w filmie 'Terminator', zwierzy?si?zrozpaczony koledze, że każą mu gra?w głupich filmach o robotach. Dzi?nikt nie poważy si?kwestionowa?wpływu cyklu na kultur?science - fiction i kultur?popularn?w og?e.
Rok 2009 przynosi nam oto kolejn?ju?częś?filmowej opowieści o zmaganiach odważnych ludzi z bezlitosn? potężn?sieci?Skynet, kt?a istnienie człowieka na Ziemi uznała za zagrożenie dla własnej egzystencji. Tytu?'Terminator: Ocalenie' ukrywa przed laikami straszn?prawd? i?mamy do czynienia a?z części?czwart? I można to z perspektywy widza uzna?za w pełni zasadne. Z reguły bowiem im dalsza częś? tym bledsz?kalk?pierwowzoru si?okazuje. A jak jest tym razem?
W 'Terminator: Ocalenie' mamy okazj?prześledzi?pewne wątki słynnej wojny ludzi z maszynami, o kt?ej jak dotąd dowiadywaliśmy si?wcześniej jedynie dzi?i kr?kim migawkom, dialogom i narracji. Poznamy te?lepiej bohatera Ruchu Oporu - Johna Connora oraz jego [w czasie akcji filmu niedoszłego jeszcze] ojca - Kyle'a Reese'a. Wydaje si?zatem jakby film by?produkcj?przeznaczon?jedynie dla zagorzałych fan? serii - swego rodzaju wypełnieniem historii. Zaryzykuj?mimo to stwierdzenie, że totalny laik w dziedzinie dziej? bohater? Terminatora te?jest w stanie si?dobrze bawi? Z pewności?jednak nie b?zie to rozrywka jednakowo pełna. Obraz bowiem obfituje w odniesienia, aluzje a nawet żarty nawiązujące do początk? serii. By nie psu?zabawy nie wskażę ich w tym miejscu. Niemniej polecam słucha?wnikliwie dialog? i uważnie patrze?na ekran.
'Terminator: Ocalenie' to produkcja o wartkiej akcji i dość zagmatwanej jak na kino science - fiction fabule. O ile reżyseria bardzo zaskoczyła mnie polotem prezentowanym w czasem dość zaskakujących momentach, o tyle mam wrażenie i?w scenariuszu były pewne luki i niedom?ienia. Pewne sceny wydaj?si?by?na siłę skr?one, a dialogi czasem zbyt pr?ko prowadz?do pointy. Usprawiedliwia?tw?c? można jednak faktem, że i bez dogłębnej psychoanalizy bohater? i ich motyw? produkcja trwa 130 minut.
Wykonanie graficzne i związane z nim pomysły realizacyjne to moim zdaniem majstersztyk, jedno z czołowych osiągnięć kina akcji ostatnich kilku lat. O ile komputerowo tworzonymi obiektami jak roboty czy budynki nie spos? si?ju?w 2009 roku zachwyca? o tyle zaznaczy?trzeba, i?graficy do swojej pracy podeszli poważnie i starali si?stworzy?świat na tyle realistyczny, na ile technika im pozwoliła. Postnuklearne krajobrazy s?bardzo ładne i sugestywne, a wrogie ludziom maszyny ruszaj?si?z niemałą gracj? Bardzo odpowiadała mi te?zastosowana w niekt?ych scenach gra kamer?budująca w nierealnych warunkach pozory realizmu. Jest to moim zdaniem dow?, że tradycyjne filmowe środki wyrazu, o ile s?stosowane z pomysłem, bywaj?nie do przecenienia.
Wi?szość rozwiąza?graficznych maszyn i miejsc to bezpośrednie rozwini?ia wcześniej obserwowanych koncepcji związanych z technologi?stosowan?przez Skynet. Widz może mie?wrażenie, że sprz?y s?dość toporne, a nawet lekko m?iąc - nieużyteczne [szczeg?nie zabawny wyda?si?może robot dosiadający statku powietrznego niczym konia, albo konstrukcja przypominająca do złudzenia motocykl ze wszystkimi jego wadami i zaletami]. Moim zdaniem jednak design wpływa na budowanie klimatu filmu. Należy zaznaczy? i?w serii znanej na całym świecie i uwielbianej przez miliony fan? ma to niebagatelne znaczenie. Tytu?zobowiązuje.
Muzycznie film zdecydowanie intryguje. Posłuchamy dużo industrialnych szum? i rytmicznych samplowanych zagrywek. B?zie te?odrobink?rocka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ani specjalnie ciekawego gdyby nie ewidentne nawiązania do motyw? muzycznych poprzednich części cyklu. Widz, kt?y potrafi je wyłapa?szybko wciągnie si?w muzyk?i b?zie ona dla niego niemal tak interesująca jak akcja.
Aktorstwo w produkcjach science - fiction jest najczęściej zepchni?e na plan drugi albo trzeci. Tym razem wida?jednak wysiłki tw?c?, by nie wyszło to a?tak źle. M?cy odtw?cy głównych r? dobrze si?spisuj? cho?dla Ekspert? Epicentrum Kałuży poddających film analizie byli niestety ledwie tylko odróżnialni. Aktorkom zarzuci?tego na szczęście nie można. Postacie wydaj?si?by?ciekawe, cho?dość typowe dla przedstawianej historii. Na szczęście zdołano wykrzesa?z niej nieco emocji i ruch oporu ludzi przeciwko maszynom nie jest tak jednolity jak mogłoby si?wydawa?i b?ziemy świadkiem dość ciekawej [cho?przecie?nie nowatorskiej] intrygi w jego ramach.
'Terminator: Ocalenie' to film dość brutalny. Sporo b?zie strzelania, zabijania, towarzyszy?nam b??wielkie eksplozje i epickie starcia. Pod tym wzgl?em częś?czwarta absolutnie dystansuje wcześniejsze, cho?by?może częściowo ze wzgl?u na różnice w świecie przedstawionym - tym razem mamy przecie?do czynienia z czasami wojny totalnej. Nie twierdz? że film epatuje okrucie?twem i krew leje si?strumieniami. Osoby wrażliwsze, poszukujące spokojnej rozrywki może jednak odrzuci?
Moim zdaniem czwarta częś?przyg? bohater? wojujących z wszechmocnym Skynet'em została zrealizowana naprawd?porządnie. Obawiałem si?typowej dla czwartych [i dalszych] części klapy: słabego scenariusza, koszmarnej reżyserii, drugorz?nego aktorstwa popartych jedynie porządnymi efektami i wartk?akcj? Okazało si? i?jest zdecydowanie lepiej. Tw?cy zadbali, by histori?znan?widzom od tak dawna rozwinąć, a nie jedynie eksploatowa?w celach zarobkowych. Miłośnik? science - fiction i samego Terminatora zach?a?do oglądania nie musz? Pozostali jednak te?mog?co?intrygującego w tej produkcji odnaleźć, cho?dla pełni przeży?polecam najpierw zapozna?si?z wcześniejszymi częściami cyklu. 'Terminator: Ocalenie' zasłuży?w naszych oczach na mocne dwie gwiazdki.
Autor: PeeGee