Film

Tytu? Strażnicy

Tytu?oryginalny: Watchmen

Scenariusz: Alex Tse, David Hayter [film], Dave Gibbons, Alan Moore [komiks]

Reżyseria: Zack Snyder

Muzyka: Tyler Bates

Rok: 2009

Produkcja: USA

Czas trwania: 162 min

Gatunek: film akcji, science - fiction, elementy political fiction

Aktorzy: Malin Akerman, Billy Crudup, Carla Gugino, Matthew Goode i inni

By kompetentnie opisa?film 'Strażnicy' nie można nie wyjść od istoty zjawiska zwanego z angielska Graphic Novel - Powieści?Graficzn? Tak bowiem określa si?komiks 'Strażnicy', na kanwie kt?ego powsta?wciąż nawiedzający nasze kina film. Nie b?ziemy tu omawia?tego wydawnictwa drobiazgowo. Wystarczy wspomnie? że wykracza ono daleko poza ramy obrazkowych historyjek dla młodzieży, jakie kupi?możemy w każdym kiosku. A i te po prawdzie nie raz maj?wi?ej uroki, ni?skłonni im s?przypisywa?krytycy. Powieść Graficzna to połączenie komiksowej, nieco odrealnionej stylistyki i bogactwa treści. Nie mogło si?to nie odcisnąć na adaptacji.

'Strażnicy' osadzeni s?w konwencji kina o superbohaterach. W tym sensie s?blisk?rodzin?'Supermana', czy 'Spidermana'. Historia przedstawiona w filmie wprowadza nas w świat najmroczniejszych otchłani zimnej wojny, w kt?ych l? przed zagrożeniem ze strony Związku Radzieckiego wyzwala w nardzie ameryka?kim najgorsze zachowania. W tych trudnych czasach niekt?zy ludzie usiłuj?zamanifestowa?sw? indywidualizm i poszanowanie dla sprawiedliwości. Działaj?jako superbohaterowie. Akcja 'Strażnik?' zaczyna si?jednak niejako po latach, po przekroczeniu granicy za kt??bohaterowie zdaj?sobie spraw? że nastąpi?kres ich ideałów. Zobaczymy wi? heros? starzejących si? odchodzących w cie?lub popadających w szale?two. Co jeszcze bardziej frustrujące - nie jest to pierwsze pokolenie ameryka?kich heros?, kt?e w ten spos? ko?zy sw? żywot na katach historii [o czym przekonamy si?z ładnie i czytelnie przedstawionych retrospekcji oraz dialog?].

Właściwa akcja rozpoczyna si?w chwili, gdy jeden z tytułowych emerytowanych Strażnik? ginie zabity przez tajemniczego zamachowca. Jeden z ostatnich aktywnych heros?, szalony i socjopatyczny Rorschach [od stosowanych w psychiatrii test? Rorschacha] bada spraw?i stara si?ostrzec dawnych koleg?. Powoli zza zasłony tajemnicy wyłania?si?b?zie piramidalna intryga, kt?ej ofiar?paść maj?nie tylko Strażnicy. Wątki s?według mnie budowane w spos? intrygujący, zach?ający widza. Wielk?zalet?jest tu reżyseria, kt?ej zawdzi?zamy porządek kompozycji filmu. Nie jest to bez znaczenia, gdy?adaptacje komiks? s?najczęściej całkowicie nieczytelne dla laik?. Tym razem jest nieco inaczej.

Osoby dramatu s?nad wyraz ciekawe i w mojej ocenie stanowi?najmocniejszy punkt produkcji. Głównym bohaterem i niejednokrotnie narratorem jest wspomniany ju?Rorschach - posta?niezbyt sympatyczna, brutalna, ale lojalna i sprawiedliwa. Jak wszystko w 'Strażnikach' wymyka si?jednoznacznej ocenie. Spośr? innych wymieni?należy Nocn?Sow?i Jedwabn?Zjaw?- par?nieco zwyczajniejszych bohater?, o nieco zwyczajniejszej moralności. Jeśli, drogi widzu, Nocna Sowa b?zie ci w jaki?spos? kojarzy?z Batmanem - nie b?ziesz w tym odczuciu osamotniony. Bardzo ładnie wykreowano postacie Ozymandiasza [podobno najmądrzejszego człowieka] oraz Komedianta [ow?nieszczęśliw?ofiar?zab?stwa, kt??poznajemy w retrospekcjach; wystarczy wspomnie?że jest to bohater na wskro?szalony]. Bardzo intrygując?osob?jest te?Dr Manhattan - jedyny spośr? Strażnik?, kt?y posiada rzeczywist?i olbrzymi?nadprzyrodzon?moc - kt??to naby?w wyniku [jakie?to typowe] wypadku podczas bada?naukowych. Osobowości bohater? - i tych pierwszo- i drugoplanowych - wchodz?w interesujące związki i interakcje. Zwraca moim zdaniem uwag? jak bardzo inteligentne i przemyślane s?wątki osobiste postaci. Moim zdaniem jednak zbyt dużo miejsca poświ?ono wątkom miłosnym, kt?e nie s?na tyle interesujące, by je uwypukla?w jaki?szczeg?ny spos?.

Do kreacji postaci przyczepi?mog?si?komiksowi puryści - do kt?ych si?zalicz? Zamiast zwykłych ludzi w przebraniu, w filmie mamy okazj?obserwowa?niezwykle silnych fizycznie heros?. Niepocieszony byłem te?faktem, i?masce Rorschacha [kt?a imitowa?miała symetryczne plamy wykorzystywane w badaniach psychiatrycznych] nadano cechy niezwykłe - kształty na niej przedstawione stale si?zmieniaj? gdy tymczasem z komiksu wynika, i?powstały przez zwykłe ubrudzenie tkaniny farb? Moim zdaniem tw?cy niepotrzebnie wzbogacali treść, kt?a była intrygująca właśnie poprzez nietypow?słabość bohater?.

Film graficznie wykonany jest niezwykle dbale. Kilkakrotnie jedynie tw?cy ucieka?si?musieli do przesytu efekt? specjalnych. Wersja komiksowa 'Strażnik?' wiązała ich jednak w tym zakresie, nie mam wi? do tego wi?szych zastrzeże? Bardzo natomiast przypadła mi do gustu dynamika scen i wyposażenie ich w nowe środki wyrazu. Niekt?zy widzowie mog?jednak odczu? i?film nieco zbyt mocno tchnie przez to patosem. Była to cz?to wskazywana choroba poprzedniego filmu tw?c? 'Strażnik?' - '300' [de facto r?nie?by?on adaptacj?komiksu].

Dźwi? w 'Strażnikach' jest niezwykle charakterystyczny i wida? że tw?cy przywiązali do niego wielk?wag? Jako tło muzyczne bardzo cz?to wykorzystywane s?tzw. złote przeboje, czyli utwory powstałe w okresie, do kt?ego odwołuje si?akcja i fabuła produkcji. Miałem wrażenie, że niekt?e z utwor? bardzo kuriozalnie wykorzystano. Absolutnie zdumiała mnie w tym wzgl?zie scena pogrzebu komedianta, w kt?ej muzyka celowo i nachalnie nie pasuje do tego co mamy okazj?widzie?na ekranie. Zagadnieniem ważnym moim zdaniem jest kwestia głos? postaci. Zwykle problemu tego si?nie zauważa, dop?i tw?cy nie zapragnąć wnieść swoich pomysłów do adaptacji. Szczeg?nie charakterystycznymi głosami operuj?Dr Manhattan [nienaturalnie spokojny, wyważony, jakby zamyślony] oraz Rorschach [przesycony agresj? zachrypły, o cynicznym tonie]. Musz?stwierdzi? że pierwszy z wymienionych by?dla mnie zaskoczeniem pozytywnym, a drugi - negatywnym. Niepotrzebnie zdecydowano si?na modn?ostatnio manier?przesadnego wyrazu, gdy tymczasem komiksowy Rorschach mia?mie?głos matowy, pozbawiony właśnie tego wyrazu.

Aktorzy prac?swoj?wykonuj?porządnie i moim zdaniem zostali bardzo dobrze obsadzeni. Nie mog?złego słowa powiedzie?o żadnej z postaci, nawet biorąc pod uwag?te drugoplanowe i epizodyczne. Znamienne natomiast, że w 'Strażnikach' wyst?uj?niemal wyłącznie aktorzy niezbyt kasowi, o nieznanych i nie opatrzonych ju?widzowi twarzach.

Na użytek znawc? wersji komiksowej wspomn?te?jeszcze na koniec, że tw?cy ujawnili te?swoj?inwencj?zmieniając i redukując niekt?e wątki poboczne. Tak stało si?na przykład ze szkatułkow?opowiastk?o piratach, kt??czyta?w ciągu akcji utworu czarnosk?y młodzieniec. Znacznie zmieniło si?te?zako?zenie. Nowa jego wersja moim zdaniem jest sensowna, ale ust?uje oryginalnej. Nie za bardzo te?rozumiem sens tego?wybiegu, gdy?przez zmian? idei zako?zenie tw?cy ani nie wnieśli do utworu jakiego?nowego morału ani nie zyskali zbyt wiele cennego czasu na uwypuklenie innych wątk?.

'Strażnicy' to typowy film o superbohaterach przygotowany z nietypow?pieczołowitości? wsparty dodatkowo przez naprawd?znakomity komiks, stanowiący [co bardzo rzadkie] zamkni??histori? W pewnych punktach moim zdaniem inwencja tw?c? była po prostu niepotrzebna i spłyciła zas? środk? artystycznych oryginału. Bardzo ciekawie natomiast produkcja oddała ducha ksenofobicznej atmosfery Stan? Zjednoczonych z czas? Nixona [a to była r?nie?mocna strona komiksu]. Film może zatem wywoływa?kontrowersje. Nadal jest to jednak bardzo porządne kino akcji, kt?e powinno zadowoli?zar?no znawc? jak i osoby chcące zaży?po prostu nieco rozrywki. Stąd solidne, zasłużone w pełni dwie gwiazdki.

Autor: PeeGee