Tytuł:[REC]
Scenariusz: Jaume Balaguero , Paco Plaza
Reżyseria: Jaume Balaguero, Luis Berdejo, Paco Plaza
Rok: 2007
Produkcja: Hiszpania
Czas trwania: 80 min
Gatunek: horror
Aktorzy:Manuela Velasco, Ferrán Terraza, David Vert, Vicente Gil, Pablo Rosso i inni

Przyszliśmy do kina na horror. Siadamy wygodnie w fotelu, siorbiemy colę i szeleścimy popcornem. Po kilkunastu minutach reklam i trailerów film się zaczyna! Przed naszymi oczami pojawia się młoda reporterka, trzymająca w rękach mikrofon. Przedstawia się i rozpoczyna reportaż. Już po chwili dociera do nas, iż film obejrzymy nie z perspektywy nieobecnego na planie filmowym widza, lecz poprzez kamerę noszoną przez kamerzystę.
Angela Vidal - młoda dziennikarka prowadzi nocny program, gdzie zagląda za kulisy działania służb mundurowych. Tym razem opowie nam o pracy strażaków. Program nie jest zmontowany, materiał jest właśnie kręcony i dopiero później zostanie poddany obróbce. Jesteśmy więc świadkami powtórek ujęć, przejęzyczeń i tego, czego nie widzimy w telewizji. Dziennikarce bardzo zależy na nakręceniu dobrego materiału, jest jeszcze młoda, wiadomo że liczy się każdy dobry materiał aby wybić się na wyżyny.
Początkowa część filmu jest spokojna. Opowiada o zwykłym życiu strażaków, oczekujących na wezwanie. Angela pokazuje nam gdzie śpią, co jedzą i jak spędzają wolny czas. Ku uciesze operatora i dziennikarki nagle zawrzały syreny! Wszyscy biegiem pakują się do wozu strażackiego i ruszają do pewnej kamienicy, gdzie pewna kobieta bardzo głośno krzyczała w swoim mieszkaniu. Zaniepokojeni mieszkańcy przywitali funkcjonariuszy na klatce schodowej. W skrócie opowiedzieli co się stało. My śledzimy sytuację okiem kamery, Angela stara się relacjonować zdarzenia...
Zamieszkała przez kilka rodzin kamienica, której zarządcą jest młody mężczyzna - to właśnie tutaj będzie rozgrywać się akcja filmu. Wszyscy są zaniepokojeni. Młoda dziennikarka stara się rozmawiać z ludźmi prowadząc krótkie wywiady, czuje że to będzie dobry materiał! Każe operatorowi kręcić wszystko co tylko się da! Biegać za funkcjonariuszami, robić wszystkiemu zbliżenia! W ten sposób jesteśmy świadkami tego co dzieje się w kamienicy. W ten także sposób reżyser pokazuje nam wszystkie brutalne i makabryczne sceny. Jesteśmy świadkami wszystkiego, bez obróbki filmu.
Sam w sobie pomysł reportażu nie jest niczym nowym. Podobny sposób widzieliśmy już w 'Blair Witch Project'. Nie było to więc bardzo zaskakujące a tym bardziej nie nowatorskie. W zasadzie akcja opiera się na bieganiu po kamienicy, krzyczeniu, wyskakiwaniu zza rogu, uciekaniu, napięciu i nerwach bohaterów. Przez większą część filmu nie wiemy o co chodzi i czujemy się podobnie zagubieni jak mieszkańcy. Jednak, gdy film dobiega do końca, tak na prawdę nadal zbyt wiele się nie wyjaśnia. Szczerze, rozczarowało mnie to. Tyle biegania i machania rękami i nadal nic nie wiadomo a tu ciach - koniec filmu.
Bohaterowie są zupełnie przypadkowi. Znamy już oczywiście Angelę i operatora kamery, są też strażacy, policjant, matka z dzieckiem, para Azjatów z synkiem, starsze małżeństwo i jeszcze kilka osób. Gra aktorska zasługuje na pochwałę. Człowiek w chwilach gdzie czuje się bezsilny reaguje w różny sposób. Gdy w grę wchodzi jego i innych życie - jest odważny, heroiczny ale nadal ma swoje słabości - unoszą go nerwy, jest podejrzliwy. [REC] dostarcza nam całą plejadę różnych uczuć, towarzyszących człowiekowi przypartemu do muru.
Jeśli chodzi o straszność tego filmu to nie jest to górnolotna produkcja. Groza jest oczywiście stopniowana - od spokojnego początku przechodzimy do kulminacji z palpitacją serca. Tylko, że co tam jest takiego strasznego? Wyskakiwanie, nagłe reakcje, chwila ciszy i nagłe 'bum'. Osobiście takie horrory do mnie nie przemawiają. Widziałam wiele produkcji tego gatunku i wiem, że da się stworzyć film, gdzie napięcie jest cały czas i nie jest ono podtrzymywanie tylko strachem, że coś wyskoczy nam spod łóżka. W tej kwestii oczywiście [REC] jest straszny, ale to straszenie duchem z szafy, bardzo dobrymi efektami specjalnymi ukazującymi nam makabrę, szczegóły ludzkiej anatomii i dużo krwi.
Podobała mi się autentyczność [REC]. Reakcje ludzi wydają się prawdziwe. Realizm kręcenia kamerą również zasługuje na pochwałę. Sprzęt się wyłącza, psuje, obraz jest czasem zamazany, nie ostry na zbliżeniu, jak powinien. Plusem jest brak muzyki - wszystko kręcone jest na żywo - nie ma skąd dobiegać dźwięk. Jedyne co słyszymy to rozmowy i odgłosy otoczenia. Jak na porządne zamieszanie w horrorze przystało, sprzęt czasem zawodzi i dźwięk czasem znika. Problemy z kamerą dodają nieco uroku. Ciekawostką był także fakt, że wszyscy dookoła pytali się na początku filmu 'Co robi tutaj kamera' i Angela musiała tłumaczyć, iż mają pozwolenie. Było to bardzo autentyczne. Tak samo, jak w chwilach gdy napięcie rosło, niektórzy bohaterowie denerwowali się na obecność sprzętu nagrywającego i w charakterystycznym geście usiłowali ściągnąć obiektyw do podłogi. Angela jak na prawdziwą dziennikarkę przystało z uporem maniaka protestowała i chciała uwiecznić dosłownie wszystko!
Film nie zachwyca - to już było. Dobrze, nie w jednym filmie ale w kilku. To tak jakby do wielkiego gara wrzucić kilka horrorów i thrillerów z ostatnich kilku lat, dobrze wymieszać i chochlą wyciągnąć [REC]. Jestem krytycznie nastawiona do tego filmu. Po prostu nie zachwyca. Na pochwałę zasługuje tylko kilka smaczków - gra aktorska, efekty specjalne oraz fakt, że nigdy nie zobaczymy twarzy operatora kamery. Niestety to są tylko 'smaczki' a całość nie zachęca do oglądania.
Doszukałam się w Internecie informacji na temat powstania drugiej części [REC]. Reżyserzy najprawdopodobniej nie porzucą dokumentalnego charakteru filmu. Najprawdopodobniej druga część ma na celu wyjaśnienie tego co nie zostało wyjaśnione w tej części filmu. Oglądając go jednak nie miałam pojęcia o kontynuacji, dlatego nadal uważam zakończenie filmu za zbyt zagadkowe.
Polecić mogę tylko jako ciekawostkę fanom gatunku, nie jako ucztę kinomana. Obejrzeć go mogą również ludzie, którym wiele nie trzeba do tego aby się bać. Bazowano tutaj na banalnym mechanizmie strachu wywoływanym czymś przed czym nie ma ucieczki. Dobrze jednak, że film jest krótki - trwa niecałe 1,5h. Akcja dzięki temu się nie dłuży i czas spędzony w kinie szybko mija.
Autor: Dagona