Gry

Tytuł: Turning Point - Fall of Liberty

Producent: Codemasters

Dystrybutor: Spark Unlimited

Platworma: PC, Xbox, PlayStation 3

Rok wydania: 2008

Gatunek:fpp, strzelanina



Przyznam szczerze, że bardzo lubię fikcyjne wizje alternatywnych wersji rozwoju wydarzeń historycznych. Omawiana gra 'Turning Point - Fall of Liberty' prezentuje właśnie jedną z nich. Konkretnie zaś - będziemy mieli okazję zobaczyć na własne oczy co mogłoby się wydarzyć, gdyby III Rzesza najechała Stany Zjednoczone.

Recenzję na temat owej gry trzeba jednak poprzedzić krótkim wstępem technicznym. Jest ona bowiem o tyle specyficzna, że stanowi adaptację wprost z konsoli Xbox. I to widać na każdym kroku. Sterowanie, dynamika gry, ubogość opcji - wszystko sprawia dość niezwykłe wrażenie, pozostawia w umyśle gracza przekonanie, że jest inaczej niż w przypadku innych gier fpp, których na rynku jest ostatnio naprawdę wiele.

Nasz bohater, Dan Carson, to typowy przedstawiciel amerykańskiej klasy robotniczej, który podczas zwykłego dnia pracy przypadkowo znajduje cię w centrum desantu hitlerowskich wojsk na wschodnie wybrzeże USA. Pierwszy moment gry zrobił na mnie chyba największe wrażenie. Wokół latają samoloty, z nieba sypią się bomby, ludzie uciekają i giną, a w oddali grzmią baterie niemieckich okrętów wojennych. Jesteśmy przerażeni i bezbronni do czasu, aż strącony z nieba niemiecki pilot pokazuje nam plecy, a my mamy okazję wykorzystać sposobność i zabiwszy wstrętnego agresora zdobyć jego broń. Dalej będzie dużo akcji, dużo strzelania, a przede wszystkim wszechstronna działalność bohatera jako przedstawiciela amerykańskiego ruchu oporu.

Nie będę wdawał się w polemikę z założeniami świata przedstawionego i wykazywał, że agresja Niemiec na Stany Zjednoczone nawet w 1953 roku [gdy toczy się akcja] była niezbyt możliwa. Gdyby jednak nastąpiła myślę, że potoczyłaby się właśnie tak jak pokazano to w 'Fall of Liberty'. Między wierszami totalnej fikcji możemy doczytać się troszkę prawdy, a przynajmniej polityczno - socjalnej logiki - na czele rządu staje uległy figurant, ale poparcie społeczne jest po stronie ruchu oporu. Z drugiej strony zaś ruch może swobodnie poruszać się po bezkresach molocha jakim jest [i było w XX wieku] USA.

Miłośnicy historii zobaczą w grze niejedno miłe nawiązanie do sprzętu II wojny światowej. Bardzo wiele jest jednak nowinek i pomysłów z gatunku science - fiction, takich jak wielkie bombowce w formie latającego skrzydła, czy gigantyczne, uzbrojone po zęby sterowce. Część jawnie nawiązuje do autentycznych marzeń Hitlera. Mowa tu przede wszystkim o czołgu Maus [Panzerkampfwagen VIII], który zobaczymy w akcji. Wiele z tych pomysłów jednak przypadło mi do gustu. Jeśli nie są prawdopodobne, to przynajmniej intrygujące.

'Fall of Liberty' to gra o wartkiej akcji, nie przerywana żadnymi specjalnymi zagadkami [jeśli nie liczyć uwłaczającego inteligencji gracza łączenia kabelków bomby]. Niewiele pomyślimy, za to dużo postrzelamy. Przyznam że nowością były dla mnie kwestie związane ze zdrowotnością bohatera. Nie znajdziemy tu zgranego do cna paska zdrowia. Nasz bohater naprawdę wiele wytrzyma i samodzielnie powoli się regeneruje. Natomiast zabójcze jest dla niego jedno bardzo silne, albo seria wielu w krótkim czasie zadanych małych obrażeń. Podobały mi się też proste, ale jakże ujmujące efekty takie jak ogłuszenie po eksplozji i czasowa utrata orientacji.

Oprawa 'Fall of Liberty' niestety nie jest przesadnie dbała. Krajobrazy, obiekty i ich animacja są znośne, ale w 2010 roku nie powalają. Co gorsza w roku produkcji też nie była to rewelacja. Natomiast przypadły mi do gustu dźwięki - tutaj wykazano się prawdziwą dbałością.

'Turning Point - Fall of Liberty' wywołuje u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony całkiem ciekawy klimat alternatywnej historii z pociągającymi wizjami fikcji technicznej. Z drugiej zaś strony maksymalnie uproszczony, nieco archaiczny tok gry oparty wyłącznie na parciu naprzód i strzelaniu do pojawiających się przeciwników. Grać na własną odpowiedzialność, co nie oznacza, że wszystko w opisywanej grze jest nie tak. Jest to jednak produkt specyficzny, moim zdaniem nie do końca udany eksperyment polegający na przeniesieniu gry typowo konsolowej na komputer. Zatwardziałym fanom fpp oraz miłośnikom fikcji historycznej może się spodoba. Pozostałym nie polecam.



Autor: PeeGee


komentarze