Gry

Tytuł: King's Bounty: Legenda

Producent: Katauri Interactive

Dystrybutor: Cenega Poland

Platworma: PC

Rok wydania: 2008

Gatunek:RPG, elementy strategii turowej


Historia 'King's Bounty' sięga 1990 roku. Wówczas ukazała się pierwsza część gry. Patrząc na datę możemy jedynie wyobrazić sobie jak mogła wyglądać. W późniejszych czasach pojawiły się kontynuacje serii lecz dopiero w 2008 roku 'King's Bounty: Legenda', w zupełnie nowej odsłonie, zawędrowało na sklepowe półki.

Generalnie seria jest uznawana za prekursora wspaniałej serii gier 'Heroes of Might and Magic'. Zresztą nie ma co się dziwić, gdyż projektantem zarówno serii 'King's Bounty', 'Might and Magic' jak i 'Herosów' była ta sama osoba - Jon Van Caneghem. Nie liczmy jednak na zbyt duże podobieństwa między tymi grami! Owszem pewne elementy się pokrywają i na pewno fani 'Herosów' chętnie sięgną po 'Legendę', lecz w rzeczywistości są to zupełnie inne gry. Generalnie gra polega na rozwoju bohatera, jego umiejętności, rozwiązywaniu zadań a nie zamku czy spraw związanych z ekonomią.

Skupmy się jednak na razie na 'King's Bounty: Legenda'. Zanim rozpoczniemy rozgrywkę musimy dokonać wyboru między wojownikiem, paladynem i czarodziejem. Niestety w tej części nie przewidywane są postacie kobiece, lecz w kolejnej odsłonie gry będzie można a raczej trzeba będzie wcielić się w kobietę, ale o tym później. Osobiście wybrałam wojownika, najbardziej przypadł mi do gustu. Najpierw przechodzimy trening - to dobry pomysł na zapoznanie się ze sterowaniem gry i podstawowymi zasadami nią rządzącymi. Otrzymujemy do dyspozycji 7 atrybutów oraz ponad 30 umiejętności i cech, które ulepszamy wraz z doświadczeniem oraz za pomocą specjalnych run. Artefakty również są mile widziane. W zasadzie zaczynamy od zera - mamy konia, nieliczną armię. Szwendając się po okolicy trafiamy na zamek króla gdzie otrzymujemy pierwsze zadania. Po pewnym czasie dowiadujemy się o naszej wyjątkowości a król dostarcza nam coraz to nowych wyzwań i tak rozpoczyna się nasza wielka przygoda!

Gra w zasadzie jest rozbudowanym RPG. Przemierzając krainy w celu zdobycia pieniędzy, doświadczenia ale również aby móc po prostu iść dalej, musimy rozwiązywać questy. Ich poziom trudności jest zróżnicowany. W sumie przeważają proste typu 'idź do kogoś, daj mu coś lub z nim porozmawiaj'. Lecz nie zawsze to tak wygląda. Niekiedy trzeba się wiele nachodzić aby dokończyć questa. Ponadto istotne są wybory jakich dokonujemy! Niekiedy może się zażyć, iż nasza decyzja zadecyduje o dalszym przebiegu misji, lub wręcz uruchomi inną. Ten zabieg zachęca przede wszystkim do powtórnego przejścia gry, szczególnie gdy mamy do dyspozycji 3 rodzaje postaci, które w pewnym stopniu się od siebie różnią. Niestety po pewnym czasie zaczynają być zauważalne schematy questów - niby jesteśmy w innej krainie, niby rozmawiamy z innymi osobami ale zadanie jest w zasadzie takie samo. Po pewnym czasie zaczyna to być irytujące. Na szczęście drobne zadanka toczą się wokół głównego wątku i historii gry, która jest naprawdę ciekawa i zaskakująca. Przygotujmy się jednak na sporą ilość tekstu do czytania ale naprawdę warto!

Same zadania to nie wszystko. Musimy być przygotowani do walki w zasadzie w każdym momencie. Po okolicy przechadzają się rozmaite stworzenia. Poziom trudności bywa zróżnicowany. Nie ma jednak sensu podejmować zbyt pochopnie wyzwań. Ilość pieniędzy oraz stworzeń, które możemy rekrutować jest ograniczona a na dodatek dobre jednostki aby je zdobyć wymagają długich wędrówek. Niekiedy więc warto odczekać aż wrogie wojska odejdą lub zupełnie je ominąć i wrócić później, gdy będziemy silniejsi

W swojej armii mamy miejsce na 5 jednostek. Istotne oczywiście jest morale panujące między nimi. Możemy być pewni, iż krasnoludy z elfami nie będą się dobrze dogadywać. Z biegiem czasu i rozwojem bohatera uzyskamy 2 miejsca rezerwowe, które pozwolą zabrać nam ze sobą dodatkowe oddziały, lecz nie będą one brały udziału w walce, jeśli nie będą w głównym składzie. Ponadto możemy mieć na sobie 8 artefaktów. Co ciekawe w grze możemy ożenić się! Niestety nie wygląda to zbyt romantycznie - żona staje się elementem ekwipunku. Może ona przechowywać 4 dodatkowe przedmioty, możemy z nią rozmawiać. Ponadto sama w sobie dodaje pewne bonusy do naszej postaci a po urodzeniu dziecka ono samo również zwiększa np. morale itp. Do dyspozycji mamy oczywiście księgę z zaklęciami. Korzystne jest zbieranie po okolicy niebieskich kryształów, które umożliwiają zapamiętywanie zaklęć ze zwojów.

Ciekawostką będą dla nas żywe przedmioty. Aby nad nimi zapanować będziemy musieli stoczyć niełatwy pojedynek ze strażnikami artefaktu. Podobnie będzie w sytuacji gdy będziemy chcieli rozbudować przedmiot. Jest to naprawdę pozytywny aspekt gry.

W naszym ekwipunku w pierwszym etapie gry pojawi się tajemnicza szkatułka szału, która nieoczekiwanie staje się Twoją własnością. Rozwiązując pewne zadania zyskujesz nad nią kontrolę i bardzo przydaje się ona podczas walki. Warto pielęgnować wszystkie zamknięte w niej Duchy Szału, a jest ich 4, nawet jeśli nie przydają się w walce. Wykorzystywane dostają doświadczenie, jeśli mają go więcej stają się silniejsze - rachunek jest prosty. Uważam szkatułę za bardzo ciekawy pomysł urozmaicający rozgrywkę.

Po planszy poruszamy się zupełnie swobodnie. Na szczęście nasz rumak jest dość szybki i mimo nienaturalnie wyglądającego sposobu poruszania się zmieniamy lokacje dość szybko. Nie ma też co oszczędzać na łodziach. Warto je zakupić i przetrząsnąć okoliczne wyspy i brzegi. To jest zasadnicza różnica między 'Herosami' a 'Legendą'. Tam cała rozgrywka miała postać tur, tutaj mamy wolną rękę i wszystko dzieje się w ciągłym czasie z podziałem na dni i noce. Walka jednak już bardziej przypomina tą z 'Herosów', lecz moim zdaniem jest lepsza. Każda z jednostek posiada pewną ilość punktów ruchu, którą ma do wykorzystania podczas swojej tury. Przykładowo mając 5 takich punktów 4 możemy wykorzystać na przemieszczenie się a jeden na wykonanie ataku. W 'Herosach' musimy wybierać czy poruszamy się czy walczymy i w ten sposób np. łucznik nie mógł podejść kawałek czy się odsunąć od wroga i później zaatakować jak jest w 'Legendzie'. Do tego systemu trzeba się przyzwyczaić, lecz na pewno gracz go doceni. Na polu walki towarzyszy nam przepiękne tło! Grafika zapiera dech w piersiach, ponadto jest dynamiczna. A to skacze sobie zajączek, a to przelatuje złowrogo kracząc wrona lub w oddali owad zapyla kwiat. Ponadto na planszy pojawiają się skrzynie, kryjące w sobie najczęściej pieniądze ale też inne premie, oraz posążki, wulkany czy też ule pełne os mogące zadawać obrażenia i utrudniać rozgrywkę.

Sama ilość jednostek jest zadowalająca, mamy do dyspozycji ponad 60 stworzeń. Wiele z nich posiada specjalne zdolności, które pomagają podczas walki. W 'Herosach' niekiedy było podobnie, lecz tutaj zostało to o wiele bardziej rozbudowane. Stworzenia nie są dostępne tylko i wyłącznie w zamkach. Można je rekrutować niekiedy z chatki w kształcie grzyba, z jaskini, z czyjegoś domku, z grobów czy nawet nawiedzonych wraków rozbitych przy brzegu... Możliwości jest wiele, lecz ilość stworzeń jest zawsze ograniczona. Dysponujmy więc nimi rozsądnie. Twórcy gry sprytnie zmuszają nas do korzystania z wielu różnych jednostek. Po pewnym czasie nasz bohater przedostaje się do innej krainy i już nie spotkamy tutaj np. elfickich łuczników i musimy zadowolić się np. cyklopem czy krasnoludami. Idąc dalej znów będziemy musieli z nich zrezygnować, gdyż nie będzie już sensu po nich wracać a siły możemy uzupełnić miejscowymi stworami. Same w sobie potwory są wspaniale rozwiązane graficznie, poruszają się jak żywe! Zarówno na mapie jak i podczas rozgrywki. W 'Herosach 5' starano się nadać im podobne cechy, aby przestały być jak pionki w grze i wyszło to naprawdę dobrze. Tak samo w 'Legendzie' twórcy wykonali kawał dobrej roboty, lecz dodatkowego smaczku i realności dodaje ich sposób poruszania się po krainach. Spośród ludzi dostępna jest klasyka: chłopi, łucznicy, konni, rycerze ale mamy też kapłanów i arcymagów. Będziemy mogli się również dogadać z miejscowymi bandytami. Elfy niczym nas nie zaskoczą. Z ich szeregów możemy rekrutować elfickich łuczników, enty, jednorożce, druidów i rusałki, ponadto dostępne są wilkołaki. Krasnoludy charakteryzują się tutaj niezwykle rozwiniętą techniką. Jednostki tej rasy są naprawdę ciekawie przemyślane i zaprojektowane! Zaliczyć do nich możemy górnika, krasnoluda, alchemika i olbrzyma. Orkowie nie różnią się w zasadzie od orków z innych światów - są paskudne, zielone i silne. Rekrutować możemy gobliny, orków, szamanów i ogry. W szeregach nieumarłych znajdziemy oczywiście szkielety z mieczem lub łukiem, zombie, wampiry, duchy, czarnych rycerzy, nekromantów i kościane smoki. Demony natomiast obfitują w impy, cerbery, demonice, demony i arcydemony. Jak widać podobieństwo między jednostkami z 'Herosów' jest duże. Również w 'Legendzie' dostępne są niekiedy ulepszone wersje jednostek, niekiedy odbywa się to na zasadzie upgrade'u. Poza głównymi rasami występuje cała masa neutralnych stworów. Mamy tutaj do dyspozycji całkiem mobilne rośliny, wiele odmian i gatunków pająków, węże, ważki, cyklopy, wilki, hieny, niedźwiedzie, gryfy, smoki ale także piraci czy barbarzyńcy. Jak widać różnorodność jest duża.

Ponadto na swojej drodze napotkamy na bossów. W sumie jest ich trzech. Osobiście nie uważam aby byli bardzo trudni, lecz może to wynikać z tego, iż skrupulatnie wyczyszczałam teren z przeciwników, zyskując kolejne poziomy i gdy dotarłam do bossa nie stanowił on już dla mnie wielkiego problemu. Nie są to jednak zupełnie bezmyślne stworzenia i wiąże się z nimi zawsze jakaś historia. Po okolicy przechadzają się też bohaterowie, którzy tak samo jak my mają do dyspozycji swoje oddziały, mają pewne zdolności i oczywiście wojska. Pokonanie takiego przeciwnika jest oczywiście trudniejsze niż zwykłego stwora, lecz zarówno straty jak i zyski mogą być różne.

Jeśli chodzi o grafikę zarówno otoczenia jak i stworzeń to po prostu jest ona prześliczna! Znajdujemy się w klasycznym świecie fantasy, gdzie w krainie ludzi trawa jest zawsze zielona, rosną zdrowe dęby, gdzie w świecie elfów fruwają rusałki i tryskają strumienie, gdzie ziemie demonów ociekają lawą a krasnoludów skute są lodem. Każda z krain posiada swój klimat, lecz wszystkie łączy jedno - krajobrazy są różnorodne, niezmiernie bogate i ruchliwe. Co kawałek rosną kwiatki, leżą różne kamyczki, latają ptaszki, biegają wiewiórki... Wiele się dzieje. Można odnieść wrażenie pewnego przepychu, lecz moim zdaniem wszystko ładnie się komponuje i wraz z bajeczną muzyką tworzy niepowtarzalny klimat. Zaznaczyć jednak trzeba, iż w grze dominują pozytywne odczucia. Nawet kraina demonów wygląda sympatycznie.

Wspomniałam o muzyce - jest naprawdę wspaniała. Dobrze skomponowana i dopasowana do lokacji. Dźwięki i odgłosy są również kapitalne. Przykładowo poruszając się po trawie, kamykach czy moście nasze kopyta wydadzą inny odgłos. Dźwiękowcy dopilnowali, aby tak rozbudowane otoczenie z pięknymi krajobrazami nie było dźwiękowo martwe i udało im się. Stworzenia nie są nieme, wręcz przeciwnie, wydają dźwięki podczas walki, cieszą się ze zwycięstwa. Odgłosy są naprawdę wspaniale wykonane.

Sama w sobie rozgrywka bywa trudna, niekiedy wręcz nużąca. Niestety natrafiłam na fragment w grze, który miał na celu poprzebijanie się przez potwory, których poziomy były większe od mojego. Nie mogłam iść już nigdzie indziej. Takie nabijanie leveli niestety nie przypadło mi do gustu. Na szczęście takich okresów dużo nie jest a później najczęściej następuje moment wyciszenia i rozwiązywania questów. Gra do krótkich również nie należy. Musimy się przygotować na wiele dni a nawet i miesięcy, które spędzimy przed monitorem. Warto też postawić sobie budzik w widocznym miejscu... Niektóre starcia z przeciwnikami trwają po 20 minut. Oczywiście, że gra posiada wady i niedoróbki - jak każda, lecz ogrom pozytywów, wspaniała grafika, dobrze przemyślany scenariusz, wręcz żywe stworzenia i piękne krajobrazy sprawiają, iż gra zasługuje na wysokie oceny. Z całą pewnością spodoba się ona wszystkim fanom serii 'Heroes of Might and Magic', na pewno nie pogardzą nią fani rozgrywek RPG. Sądzę, iż można ją nawet polecić płci pięknej, ze względu na sympatyczną i kolorową otoczkę. Zaznaczam jednak, iż gra do łatwych nie należy, lecz nie ma sensu się zniechęcać! Wystarczy pomyśleć o wspaniałych krainach i przygodach, które czekają za tym potworem i już mamy determinację aby go pokonać.

Na zakończenie dodam, iż niebawem w sklepach ukaże się samodzielny dodatek 'King's Bounty: Wojownicza Księżniczka'. Tym razem wcielimy się w postać Ameli, którą poznaliśmy w 'Legendzie'. Kraina, którą będziemy przemierzać będzie zupełnie nowa a historia będzie powiązana dość luźno, więc teoretycznie nie ma obowiązku grania w obie części. Twórcy dodali kilka udogodnień. Przykładowo tarasujące nam drogę potwory będą mogły być szybko przeskoczone, gdyż nasz koń dostanie zdolność przemiany w pegaza! Dostarczy nam to mnóstwo nowych wrażeń i udostępni miejsca wcześniej niedostępne. Nie będzie z nami już Duchów Szału, w zamian za to dostaniemy małego smoczka, który podobnie jak duchy będzie miał do dyspozycji kilka ataków, pomagających nam podczas walki. Pojawi się również nowa rasa jaszczuroludzi. Twórcy kryją za pewne jeszcze więcej ciekawostek ale zapowiadają, iż 'Wojownicza Księżniczka' ma być jeszcze trudniejsza niż 'Legenda'. Niestety aby się o tym przekonać będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Nie jest nawet znana data polskiej premiery, lecz przypuszcza się iż pojawi się ona w okolicach października tego roku. Jeśli jednak nie możemy się doczekać to proponuję zapoznanie się najpierw z 'Legendą' a później zagranie w demo 'Wojowniczej Księżniczki'. Miejmy nadzieję, że obie gry to zaledwie początek wspaniałej serii gier o ogromnym potencjale.

Polecam polskojęzyczną stronę poświęconą 'King's Bounty: Legenda', gdzie znajdziemy, wiele newsów, porad, opisów jednostek, artów i wiele innych: http://kingsbounty.pl/

Autor: Dagona

Grafiki pochodzą z:

http://kingsbounty.pl/

http://merlin.pl/

http://www.eastside-records.com/

http://www.gry-online.pl/

http://www.gamesplanet.com/

komentarze