Tytu? Max Payne
Producent: 3D realms
Platworma: PC
Rok wydania: 2001
Gatunek:zr?znościowa, strzelanina, third person perspective [perspektywa osoby trzeciej]

Jako że niedawno na ekrany kin wszed?film 'Max Payne' [o kt?ym pisaliśmy], czujemy si?w obowiązku przypomnie?i przedstawi?jedn?z najważniejszych komputerowych gier zr?znościowych o tymże tytule.
Zaczniemy od fabuły, bo z ni?z reguły w grach jest najgorzej. Tytułowy Max Payne to prawy funkcjonariusz, kt?y pewnego dnia z zupełnie niezrozumiałych powod? traci żon?i malutkie dziecko. Z tragedi?jednak nie potrafi sobie poradzi? tym bardziej że okoliczności nie zostały w pełni wyjaśnione, a nie wszyscy zamieszani w to ludzie zostali ukarani. Max zostaje wi? samotnym mścicielem i poszukiwaczem prawdy. Jeśli przypomnieliście sobie może posta?Punishera, to skojarzenie uznałbym za trafne. Max jednak b?zie zabija? pali?i niszczy?tylko w tej konkretnej sprawie. Zniszczenie całego świata przest?czego możliwie najbrutalniejszymi metodami [jak to robi?i robi na kartkach komiks? i na ekranach monitor? pan z czaszk?na piersi] nie jest jego właściwym celem. Historia jest niestety zgrana ju?do cna. W trakcie rozwoju fabuły jednak b?ziemy czasami mile zaskoczeni. Dla całej gry jest znamienna dwutorowość: z jednej strony wartka akcja zada?wykonywanych w grze, z drugiej za?- psychologiczne poszukiwania bohatera, kt?y w ko?u dochodzi do prawdy. Prawda jednak nie jest taka, jak by sobie życzy? Swoj?drog?bardzo ciekawe s?same zwroty akcji. Miło wiedzie?dlaczego akurat uciekamy z płonącej restauracji albo strzelamy do jakiego?konkretnego faceta w barze. Główne wydarzenia fabularne zostan?nam opowiedziane w komiksowych wstawkach.

Max Payne - jak ju?nadmieniłem, jest gr?akcji, zr?zności?k?z krwi i kości, przerywan?tylko nieraz motywami, w kt?ych użycie szarych kom?ek jest nieodzowne. Bohatera widzimy w typowym rzucie tpp [perspektywa trzeciej osoby, czyli - najczęściej zza plec?]. Z tej bezpiecznej perspektywy możemy kaza?mu biega? skaka? a przede wszystkim strzela? Broni wszelakiej jest dużo, ale zadowolony jestem że niemal wszystkie jej rodzaje odpowiadaj?strukturze historii i charakterowi bohatera. Nie b?zie żadnych laser? i dzia?jonowych. Obsłużymy natomiast arsena?przest?czo - policyjno - wojskowy. Na pewno narzeka?nie b?ziemy mogli na brak cel?. W ciągu całej historii krucjaty po prawd?Max ubije naprawd?pokaźn?liczb?zbir? wszelkiej maści.
Niezmiernie spodoba?mi si?pomysłowy i zróżnicowany układ poszczeg?nych poziom?. Czasem jest 'bij zabij', czasem ucieczka z płonącego budynku w iście hollywoodzkim stylu [irytujący według mnie, ale jakże pomysłowy poziom], czasem za?postrzelamy sobie w bardzo małym pomieszczeniu i odkryjemy, ze przewr?one szafy i filary s?dla nas niczym schrony na polu bitwy. W scenie finałowej [kt?ej fabularnego uzasadnienia nie zdradz? b?ziemy mieli okazj?nawet strąci?helikopter. Ta pomysłowość tw?c? to moim zdaniem najmocniejszy punkt gry. Moim zdaniem z reszt?jest to jedyny spos? by zr?zności?ka tpp była interesująca. 'Max Payne' wybrnął z problemu nie brutalności? a właśnie sprytnym zamysłem.

Słówko wspomnienia należy si?interesującemu pomysłowi introspekcji. Przyznam, że czego?takiego w grze zr?znościowej ani wcześniej ani później nie widziałem. Przeszukując zakamarki swojego umysłu Max dosłownie przechodzi?musi poziomy polegające na odnajdywaniu drogi w labiryncie. Celem s?symboliczne drzwi do sypialni, gdzie Max po raz pierwszy dowiedzia?si?o śmierci rodziny oraz w innym etapie tego typu - kołyska dziecka.
Warto wspomnie?o pewnym patencie, kt?y szybko sta?si?znakiem firmowym gry - 'bullet time'. Jest to niezwykle użyteczna możliwość kr?kotrwałego spowolnienia czasu gry, a co za tym idzie - oddania w r?e gracza pełnej kontroli nad przebiegiem akcji. Efekt w praktyce sprawdza si?wspaniale. Widząc każdy pocisk lecący w nasz?stron?b?ziemy mogli si?przed nim uchyli? Poza tym skuteczność celowania wzrasta niepomiernie. 'Bullet time' włączamy uzbierawszy odpowiedni poziom jego energii. Opłaca si?j?zachowywa?na rozstrzygające walki i szczeg?nie trudne przeprawy. Poza czysto użytkowym walorem 'bullet time' w spos? bardzo ciekawy pozwala spowolni?cho?na chwilk?szalony p? akcji i pozwoli?graczowi cieszy?si?wykonaniem gry.

Skoro o wykonaniu mowa, to powiem że jest ono fantastyczne... Jak na rok wydania. Zmagania dzielnego Maxa nie wytrzymały, bo nie mogły wytrzyma?pr?y czasu. Dzi?gra wygląda ledwie dobrze. W swoim czasie była rewelacj? Dla niekt?ych nawet szokiem, ze wzgl?u na naprawd?uczciwe środowisko 3D. Dzi?wystarczy powiedzie?że grafika i animacja s?sensowne i nie odstraszaj? A reszt?pracy przy przykuwaniu gracza do monitora wykonuje fabuła. Zdecydowanie podoba?mi si?natomiast model fizyczny i samo wspomniane ju?środowisko. Nie b?zie żadnych niebotycznych skok?, ani sztuczek w stylu Lary Croft. Max jest ociężały, nieco powolny. A jednak model pozwala cieszy?si?gr?z prostej przyczyny - sterowani komputerowo złoczy?y podlegaj?dokładnie takim samym ograniczeniom.
Gr?'Max Payne' ocenia?trzeba z perspektywy czasu jej wydania, kiedy to wyglądała naprawd?niesamowicie. Na rozwiązania fabularne oraz pomysły możemy jednak patrze?bez owego protekcjonalnego dystansu - sprawdzaj?si?doskonale nawet dzi?i nie maj?w sobie nic z naiwności. 'Max Payne' jest produktem bardzo dopracowanym i obliczonym na maksimum grywalności [bardzo pojemne określenie, kt?e zapożyczyłem z prasy komputerowej; oddaje jednak sedno sprawy]. Moim zdaniem każdy miłośnik gier zr?znościowych musi si?z Maxem zapozna?i pom? mu dokona?krwawej zemsty. W dziedzinie zr?zności?ek tpp jest to mistrzostwo świata. Jeśli za?graczu poszukujesz rozrywki spokojnej i łagodnej, skieruj wzrok w stron?innych produkt?.
'Max Payne' doczeka?si?kontynuacji, kt?ej recenzje najprawdopodobniej przygotujemy w przyszłości.
Autor: PeeGee