Tytu? Kroniki Riddicka: ucieczka z Butcher Bay
Producent: Starbreeze
Platworma: PC, Xbox
Rok wydania: 2004
Gatunek:first person perspective, skradanka, przygodowa

Cokolwiek teraz robisz, nawet jeśli siedzisz przed komputerem, nie unikniesz jasnej deklaracji: jeste?z nim lub przeciw niemu. Łysa głowa, atletyczna sylwetka, gogle. Poznajesz? Jeśli nie, to wkr?ce poznasz. Planeta Furia nie wzięła swej nazwy znikąd.
Riddick - kultowa posta?dla wielu fan? fantastyki, dorobi?si?gry komputerowej ze sob?w roli głównej. Wcześniej ogląda?mogliśmy t?intrygując?posta?kreowan?doskonale przez Vin'a Diesel'a w filmach "Pitch Black" i "Kroniki Riddicka". W "Ucieczce z Butcher Bay" możemy krok po kroku prześledzi?spos? w jaki kształtowała si?reputacja bohatera jako najlepszego uciekiniera i najniebezpieczniejszego człowieka w znanym Wszechświecie.
Zacznijmy od głównego bohatera, bo to on jest początkiem i ko?em, źr?łem całej akcji gry. Riddick to nieuleczalny anarchista i kryminalista. Jest jednak skrajnie różny od wszystkich innych niebezpiecznych typ? jacy pałętaj?si?po Wszechświecie. Różnica leży w pragnieniu bohatera tej jednej rzeczy, kt?ej nigdy nie może zazna? by zostawiono go w spokoju. By?może dlatego jest tak intrygujący. Nie waha si?by zabi? ale nigdy nie przyjdzie mu do głowy planowa?napadu w celu rabunkowym. Na pierwszy rzut oka wida? że Riddick jest typem niebezpiecznym. Ciało wyrzeźbione w każdym centymetrze, idealna kondycja, testosteron lejący si?z każdego pora sk?y. A jednak jego twarz rzadko zdradza cokolwiek poza chłodnym zainteresowaniem, z rzadka autentycznym gniewem. Fakt, że na początku akcji gry poznajemy naszego bohatera jeszcze nie zahartowanego wydarzeniami obu film? [wydarzenia w Butcher Bay poprzedzaj?bowiem ich akcj?, nie wpływa ani troch?na to, i?jest on tak samo pewny siebie i groźny. Nie staje mu na przeszkodzie te?fakt, i?początkowo wciąż ma oczy z kt?ymi si?urodzi? Osobom nie zaznajomionym z postaci?wyjaśniam, i?jej znakiem firmowym s?sztuczne gałki oczne o srebrzystym blasku, pozwalające widzie?w ciemnościach. W świetle Riddick musi nosi?specjalne gogle, inaczej nie jest zdolny do widzenia.
Po opisie powyższym odnieść można wrażenie, że posta?bohatera jest nieciekawa i imponowa?może najwyżej dorastającym chłopcom, jako zamiennik za He-Mana. I tu spiesz?z wyjaśnieniem, że Riddick to nie tylko g?a mięśni. On myśli, naprawd? I to bardzo skutecznie. Dlatego te?wspaniale sprawdza si?w modelu gry przygodowej, opartej przecie?na umysłowym rozwiązywaniu problem?.
Przejdźmy do sedna, czyli do gry. Po pierwsze - jak to wygląda. Ano ładnie. Gra ma niemałe wymagania sprz?owe [przynajmniej z perspektywy czasu wydania, w komputerowym interesie wszystko dzieje si?bardzo szybko]. S?one jednak moim zdaniem uzasadnione. Środowisko tr?wymiarowe jest złożone: obiekty złożone s?z wielu płaszczyzn i nie s?bardziej kanciaste ni?to konieczne. Same poziomy na kt?ych rozgrywa si?akcja s?duże. Rozległe s?nie tylko w poziomie ale r?nie?w pionie. Podczas akcji przyjdzie nam zbada?bardzo dokładnie wszystkie tajemnice tytułowego ciężkiego wi?ienia Butcher Bay. Nie nudziłem si?przy tym ani przez chwil? Czasem jest si?na spacerniku pilnowanym przez strażnik?, czasem zajrzy si?do szybu wentylacyjnego, czy te?zrobi si?skrajnie nieprzyjemn?wycieczk?przez pełne toksycznych odpad? i dziwacznych istot podziemia. Każde z miejsc ma sw? unikalny koloryt. Jeśli można by dopatrze?si?wad w graficznym przedstawieniu miejsc, to s?to odstające jakości?tła rozmieszczone poza środowiskiem tr?wymiarowym [np. majaczące w oddali budynki za murem].
Postacie nie wyglądaj?może jak najprawdziwsi ludzie, ale nie odstaj?jakości?od otoczenia. Warto zaznaczy?te? że obiekty ruchome robi?wrażenie. Szczeg?nie, że w niekt?ych lokacjach tw?cy gry nie poszli na łatwizn?i pozwolili nam zobaczy?je w pełnej krasie [czytaj: w jasno oświetlonym pomieszczeniu, co raczej w "Ucieczce z Butcher Bay" jest wyjątkiem]. Animacje s?naprawd?przyzwoite. Jeśli człowiek biegnie, to wida?że stawia kroki twardo na ziemi. Jeśli natomiast toczy si?ku nam pancerz bojowy, nie mamy kłopotu z poznaniem go po kaczym chodzie.
Kolorystyka gry jest zdecydowanie ciemna, utrzymana w tonach brązu, czerni, ciemnej czerwieni, szarości. Sporo te?koloru niebieskiego i granatowego. Szczeg?nie, gdy poznamy jeden z podstawowych tajnik? skutecznej gry: ukrywanie si?przed wzrokiem innych. Stan niewidoczności sygnalizowany jest przejściem całego naszego postrzegania w niebiesk?tonacj? Drobny efekt, ale na tyle charakterystyczny, że warto o nim wspomnie? Drugim drobiazgiem wartym wspomnienia jest menu gry, przygotowane w bardzo pomysłowy spos? [sześcian o wielu ruchomych elementach].
Jak si?gra? Sterowanie jest dość złożone, ale po opanowaniu najważniejszych skr?? klawiszowych przestaje sprawia?problemy. Gra podzielona jest na pewnego rodzaju etapy, w kt?ych różne umiej?ności i funkcje sterowania s?potrzebne. I tak czasem trafimy na element typowo przygodowy - szczeg?nie mam tu na myśli miejsca, gdzie Riddick spotyka innych osadzonych w Butcher Bay. Kiedy indziej trzeba wykaza?si?zr?zności?i - powiedzmy szczerze - spor?doz?cierpliwości, gdy zamierzamy przekraść si?pomi?zy wartownikami do jakiej?konkretnie interesującej nas lokacji. Przyznaj? ze mi tej cierpliwości niejednokrotnie nie starczało i ginąłem haniebnie ukarany przez tw?c? gry kul?z broni strażnika albo impulsem wieżyczki obronnej. Trzeci tryb w jaki bywamy wtłoczeni wraz z akcj?to typowa strzelanina fpp [analogiczne przykłady: seria Quake, Duke Nukem 3D], swoj?drog?wcale nie tak odtw?cza jak mogłoby si?wydawa? Autorzy zaserwowali nam kilka niespodzianek, z kt?ych moj?ulubion?jest możliwość zasiadania za sterami pancerzy bojowych. Trzy tryby gry przeplataj?si?i gładko w siebie nawzajem przechodz? Nie ma tu żadnych leveli. Jedynie lokacje na terenie zakładu karnego, mi?zy kt?ymi si?przemieszczamy. A cel og?ny jest wiadomy każdemu kto cho?raz przeczyta tytu?gry.
Nie spos? nie zauważy? że sam bohater w swojej wyjątkowości nadaje grze wiele ducha. Kolosaln?zabaw?znajduje gracz w samym słuchaniu komentarzy Riddicka do sytuacji oraz jego kwestii w dialogach. Można by ułoży?niemały zbi? aforyzm? niebezpiecznego brutala. Autora niniejszego tekstu teksty te niezmiernie intryguj? a wiele wr?z śmieszy. Dochodzimy tym samym do kolejnej kwestii - do dźwi?u. Głosy postaci stoj?na wysokim poziomie. Ładnie, czysto nagrane, rozpoznawalne - właściciele głos? dali z siebie wszystko. Riddickowi za?udzieliła głosu "ta właściwa osoba", czyli Vin Diesel. Pozostałe dźwi?i r?nie?nie odstaj?poziomem od dialog?. Pragn?te?pochwali?tłumaczenie dystrybutora CD Projekt, kt?emu udało si?kompetentnie uchwyci?istot?dialog?, a jednocześnie zachowa?walory dźwi?owe oryginału [napisy zamiast dubbingu, kt?y w tej akurat grze nie ma szans wytrzyma?konkurencji].
Jako dodatkow?zach??do gry [i zakupu ma si?rozumie? zaserwowano graczowi "Ucieczk?z Butcher Bay" w wersji rozszerzonej z pewnymi bonusami. Nie zdradz?wszystkich szczegół?, żeby nie psu?zabawy, ale miłośnicy postaci Riddicka i serii film? o nim powinni by?usatysfakcjonowani.
Należy doda? i?polskie wydanie r?nie?zach?a do zakupu gry. Cena jest niska a jako?wyśmienita. Do opakowania dodano mini-poradnik z opisanym każdym levelem. Przechodzenie gry bez solucji jest oczywiście przyjemniejsze, ale czasem może zdaży?si?sytuacja, w kt?ej gracz zagubi si?w kr?ych korytarzach wi?enia. Niemniej jest to przydatny bonus. Miłym ukłonem jest pozostawienie oryginalnej ścieżki dźwi?owej. Głos pana Diecel'a jest tak urokliwy, i?zastąpnienie go polskim aktorem byłoby przysłowiowym gwoździem do trumny tej produkcji. W tle umieszczono nie narzucające si?napisy co moim zdaniem w 100% wystarcza.
Słowo ko?owe - gra? "Ucieczka z Butcher Bay" to gra o dużych ambicjach, zdolna zaspokoi?niewybredne gusta. Czasem stawia si?jej zarzut, że usiłuje pogodzi?zbyt wiele gatunk?. Z t?krytyk?si?nie zgadzam - wielość tryb? w wypadku tej produkcji sprawdziła si?znakomicie i ożywia bardzo rozgrywk? Niekt?ych zapewne przyciągnie do tej produkcji charyzma jej bohatera. W moim wypadku zdecydowanie tak było.
Ilustracja zaczerpni?a z:
http://www.gry-online.pl/Autor: PeeGee