Gry

Tytuł: Sudden Strike

Producent: Fireglow

Dystrybutor: Cenega

Platworma: PC

Rok wydania: 2000 (świat), 2001 (Polska)

Gatunek:strategia czasu rzeczywistego, strategia historyczna


Tak to już w grach strategicznych bywa, że po tysiąckroć odtwarzamy te same schematy. W historycznych grach strategicznych problem się dodatkowo pogłębia - odtwarzamy bowiem całe złożone scenariusze. Wielokrotnie i w szczegółach. Z takim przeświadczeniem zasiadałem do gry 'Sudden Strike', która po krótkim przeglądzie opakowania wydała mi się albo niezbyt mądrym RTS - em [strategia czasu rzeczywistego], albo maniakalną analizą historyczną II wojny światowej.

I jak zwykle zostałem zaskoczony. Po obejrzeniu dziś już graficznie niestrawnego, ale kilka lat temu bogatego, klimatycznego intro otrzymałem możliwość stanięcia w kampanii po różnych stronach konfliktu. Stwierdziłem, że zacznę od przygody z Wehrmachtem. I w tym miejscu zaczęły się niespodzianki.

W 'Sudden Strike' nie produkujemy jednostek. Są one nam przydzielane. Możemy dowolnie w wyznaczonym terenie operować grupkami ludzi i pojazdów, koordynować ogień artylerii i wspierać operacje lotnictwem. Co ciekawe, twórcom udało się bardzo subtelnie zbalansować skalę gry. Z jednej strony jednostek jest wiele, przy większych starciach ich liczba osiąga setki. Z drugiej zaś - kontrolować możemy każdą z osobna. Gra będzie wymagać od nas zarówno koncentrowania uwagi na misji zwiadowczej jednego snajpera, jak i na poruszeniach kilkudziesięciu pojazdów opancerzonych.

Ale przecież - podniosą się głosy - gra nie ma nic czego nie miały legendy gatunku RTS, takie jak 'Command & Conquer', czy [w trochę innym wydaniu] 'Starcraft'. Częściowo taka jest prawda, ale tylko częściowo. W 'Sudden Strike' na barki gracza wrzucono kilkadziesiąt problemów i trudności, o których musi pamiętać nieustannie, inaczej straci w boju nawet najpotężniejsze formacje. Moim zdaniem w grach komputerowych jest to sytuacja bez precedensu, porównywalna jedynie ze strategiami turowymi. Jednostki są całkowicie bezwolne i zrobią każdy idiotyzm, który rozkaże im zrobić gracz. O ile stan ten jest całkowicie na bakier z realizmem, o tyle uważam że jest bardzo mocną stroną gry. Jeśli każemy naszym żołnierzom stać obok budynku, który mamy zamiar wysadzić,. Możemy spodziewać się tylko tragedii. Podobnie stanie się gdy poślemy czołg w gęste, ciasne ulice miasta. Każda decyzja musi być gruntownie przemyślana. W dodatku gracz z reguły wie na temat pola walki bardzo niewiele. To znaczy zna cel i mniej więcej siły z jakimi będzie sie mierzył. Resztę pokrywa tzw. fog of war [mgła wojenna - często stosowane w grach rozwiązanie polegając e na przesłanianiu części mapy, której jednostki gracza nie widzą]. Jeśli nie podejmiemy odpowiedniego rozpoznania - nie zajedziemy daleko.

Misje polegające na realizacji czasem dość złożonych zadań bojowych są dzięki temu niezwykle absorbujące, a gra nie ma nic wspólnego z bezmyślnym rzucaniem sił to tu, to tam. Z prostego powodu - nawet gdy otrzymujemy pod swoją komendę naprawdę pokaźne środki, okaże się w niedługim czasie, że marnujemy zgromadzoną siłę, gdyż nie jesteśmy ogarnąć sytuacji na całej długości frontu. W tym sensie 'Sudden Strike' przedstawia bolesną i głęboką prawdę o dowodzeniu.

Jednostek jest bardzo wiele i cieszyć mogą oko niejednego znawcy sprzętu. Sama piechota występuje w wielu wyspecjalizowanych odmianach. Bardzo wysoko oceniam choćby uwzględnienie kierowców jako odrębnej profesji, która jakkolwiek umie posługiwać się karabinem, ale nie powinna być marnowana do szturmów frontalnych. Prócz tego dostaniemy do dyspozycji całe muzeum sprzętu jezdnego i artylerii. Z typami najbardziej okrzyczanymi w historii włącznie. Niejednokrotnie z zadowoleniem będziemy mogli obserwować szarżę Królewskich Tygrysów [wariant niemieckiego czołgu Panzer VI], czy postrzelać radośnie z Katiuszy [radziecka, śmiercionośna wyrzutnia rakiet]. Autorzy nie pozwolą nam jednak dać się ponieść fantazji. Niechybnie nieprzemyślane akcje nawet najlepiej wyposażonych oddziałów muszą zamienić się w klapę.

'Sudden Strike' wykonano oszczędnie, ale z dobrym smakiem. Grafika nie wygląda dziś już imponująco, ale trzeba przyznać, że odwzorowuje wiele interesujących szczegółów sprzętu, ludzi i otoczenia. Wszystko jest też znośnie animowane. Widok to typowy rzut izometryczny bez żadnych możliwości wycieczek w 3D czy obrotów kamerą. W tym sensie 'Sudden Strike' bardzo przypomina 'Red Alert' i pokrewne. Jest jednak wykonana ładnie i poprawnie.

Dźwięk bardzo przypadł mi do gustu. Oddziały odzywają się w swoich właściwych ojczystych językach - angielskim, rosyjskim i niemieckim. Sprzęt hałasuje, a wystrzały brzmią na wiele sposobów, tak że nawet jesteśmy w stanie ocenić odległość z jakiej zostały oddane. W polskiej wersji językowej natomiast posłużono się niesamowitym, jedynym w swoim rodzaju środkiem. Lektor czytający nam cele misji celowo zniekształca akcent pozorując go na amerykański, niemiecki, czy rosyjski. Efekt jest niesamowicie komiczny, choć muszę przyznać że pomysłowy i interesujący. Ogólnie rzecz biorąc tłumaczenie gry przeprowadzono dobrze. Gracz nie ma problemu z odczytaniem intencji twórców co do celów każdej misji.

Gra 'Sudden Strike' jest już dość leciwa, ale nawet w chwili gdy pisze te słowa jest produkcją strawną i zdecydowanie jest w stanie zadowolić gusta przede wszystkim tych graczy, którzy szukają w grze strategicznej odrobiny historii, a także lubią pocieszyć się autentycznym sprzętem, czy scenariuszami z autentycznych bitew. Nie polecam natomiast graczom niecierpliwym, który lubią rozgrywki dynamiczne. Dla tych przeznaczono zupełnie inne pozycje z rodziny RTS.

Na koniec słówko dla miłośników serii - obejmuje ona w chwili obecnej już trzy części [nie licząc dodatków i rozwinięć]. Wypada polecić kolejne z nich, gdyż stanowią rozwinięcie wysoko ocenianego przeze mnie konceptu gry, a mogą być wizualnie dużo strawniejsze dla obecnego gracza. Tym bardziej, że otwierają szersze perspektywy wprowadzając więcej operacji znanych z II wojny światowej i więcej stron konfliktu [w pierwszej części pominięto na przykład całkowicie wojnę na Pacyfiku, co naprawiono w 'Sudden Strike 2']. Osobom, którym 'Sudden Strike' się podoba zdecydowanie polecam zagłębienie się w cykl.

Autor: PeeGee

komentarze