Psy w służbie człowiekowi

Spis treści
Wielu z nas dzieli swój dom z jakimś zwierzątkiem. Czasami hodujemy rybki, czasem gryzonie czy gady. Jednak najpopularniejszymi pupilami są pies i kot. Mruczki, co prawda bardzo mocno kochane przez swoich entuzjastów muszą ustąpić psu miano najlepszego przyjaciela człowieka. Tak samo kot jak i pies może podrapać, ugryźć lub być niemiłym, lecz to jednak potomkowie wilka szarego pomagają człowiekowi w rozmaitych dziedzinach życia. W tym artykule chciałabym przybliżyć sylwetkę psa jako zwierzęcia niezmiernie zapracowanego w służbie ludzkości.
Jaki jest pies każdy widzi: błyszczące oczy, długi język, wilgotny nos i merdający ogon, jednak różnorodność ras jest ogromna! Chihuahua to najmniejsza z nich, mierząca zaledwie 25cm. Miano największego zapewnił sobie wilczarz irlandzki osiągając 90cm. Psy posiadają różnorodną budowę, sierść i umaszczenie. Gdyby dodać do opisu jeszcze mieszańce ras, wówczas można byłoby powiedzieć, iż psy występują we wszystkich możliwych kształtach, rozmiarach i kolorach.
Skupmy się jednak na cechach, które sprawiły, iż pies jest jaki jest. Najprawdopodobniej został on udomowiony ok. 17-12 tys. lat temu. Jego ufność wobec człowieka sprawiły, iż zaczął z nim współpracować i z czasem zacieśniać więzi, mimo iż wilk jest pełnoprawnym drapieżnikiem. Tak więc niezwykły charakter tego zwierzęcia pozwolił mu na takie zbliżenie. Człowiek szybko pojął, iż czujność, świetny słuch i węch przydają się zarówno w polowaniu jak i podczas stróżowania. Z czasem zaczęliśmy wykorzystywać psa do wielu innych zajęć, które opiszę poniżej.
Węch to najważniejszy zmysł tego zwierzęcia. Już jako ślepe szczenięta, psy potrafią się nim posługiwać. Dzięki niemu mogą postrzegać świat jako mrowie rozmaitych zapachów niosących ze sobą tysiące informacji. Czuły nos pozwala tropić a radość z wykonywania poleceń swojego pana, sprawiają, iż psy świetnie nadają się na tropicieli.
Słuch to kolejny ważny zmysł. Człowiek najczęściej wydaje komendy za pomocą głosu - pies dzięki znacznie lepszemu słuchowi może doskonale je wyłapać nawet z hałaśliwego miejsca. Ułatwia to komunikację. Przypuszcza się, iż psy ze stojącymi uszami słyszą lepiej niż kłapouche.
Wzrok psa jest znacznie słabszy niż u człowieka. Ten zmysł nie stanowi dla niego kluczowej roli w postrzeganiu świata. Przypuszczalnie zwierzę to nie widzi dokładnie kolorów, ma problemy z dwuwymiarowymi obiektami oraz czymś co jest nieruchome. Jednak psy widzą znacznie lepiej w słabym świetle od nas. Aby coś zbadać przede wszystkim należy to obwąchać lub usłyszeć, zobaczyć - niekonieczne.
Powyższe zmysły, dobrze poznane przez człowieka, umożliwiają szkolenie psa i stosowanie go do różnorodnych celów. Początkowo wykorzystywano je jako stróży, lecz szybko zaczęto je szkolić jako psy myśliwskie. Krzyżowano zwierzęta, tak aby uzyskać odpowiednie rozmiary ciała, dostosowane do zwierzyny jakiej miały szukać. Wyróżnić tutaj możemy na przykład psy tropiące, płochacze czy gończe. Niegdyś takie zastosowanie było bardzo przydatne w celu pozyskania pożywienia dla człowieka, obecnie traktuje się to raczej jako sport. Chętnie psy wykorzystywane są również jako pasterze.
Jest wiele dyscyplin sportowych, gdzie pojawiają się psy. Można trenować tzw. 'psie sporty' do których można zaliczyć agility - polega na pokonaniu toru przeszkód, obedience czyli posłuszeństwo czy frisbee. Poza tym organizowane są wyścigi samych psów lub całych zaprzęgów.
Ratownictwo

Najbardziej ekscytujące jest jednak wykorzystywanie psów w wojsku, policji, jako ratowników czy terapeutów. Pies może być wyszkolony do ratowania potrzebujących lub może należeć do rasy predysponowanej do realizacji zadań z dziedziny ratownictwa, czyli gdy dana rasa od wielu pokoleń hodowana jest w celu zachowania bądź rozwinięcia tych predyspozycji. 'Pies ratownik' może więc być wyszkolony do tego zadania, może należeć do ras psów ratowników lub posiadać obie te cechy. Ze względu na sposób wykorzystania zwierząt wyróżnić możemy psy działające na lądzie: pies lawinowy, gruzowy i poszukiwawczy oraz pracujący w wodzie. Osobniki do tej pracy są selekcjonowane. Wybierane są te, które są odpowiednio duże i silne oraz wykazują absolutny brak agresji w stosunku do ludzi. Psy ratownicze należą do Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego lub do przewodników.
Śnieg, mróz, wysokość, lód stwarzają bardzo trudne warunki zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Istnieją jednak specjalne rasy psów które świetnie sobie z tym radzą, należą do nich np.: bernardyny, owczarki niemieckie, goldeny czy berneńskie psy pasterskie. Psy lawinowe zajmują się oczywiście szukaniem ludzi przysypanych przez śnieg. Gdy w górach dopadnie Cię lawina, nie masz co liczyć, że jej uciekniesz, nawet jeśli jesteś świetnym narciarzem, gdyż potrafi się ona poruszać z prędkością nawet 200km/h! Niewiele osób uchodzi z życiem takie spotkanie z białą masą, lecz odpięcie nart i rozłożenie rąk pozwoli utrzymać się jak najbliżej powierzchni. Jedyną twoją nadzieją jest... pies, który potrafi odszukać człowieka nawet 6 metrów pod śniegiem. Jednak nie tylko pod śniegiem mogą znajdować się ludzie, tak więc psy uczy się szukać ich w innych warunkach. Dla psa najważniejszy jest węch a człowiek żywy i martwy pachnie inaczej, dlatego też psy specjalizują się gł. w odnajdowaniu osób pozostających przy życiu, lecz część potrafi odszukiwać tylko zwłoki.
Szkolenie jest czasochłonne i wymaga wiele pracy. Zaczyna się gdy psiak ma 3 miesiące i polega na pozytywnym wzmacnianiu pożądanych zachowań - zwierzę uczy się, iż szukanie człowieka pod śniegiem to wspaniała zabawa, za którą dostaje ulubione nagrody. Niezbędne jest posłuszeństwo i dobra sprawność fizyczna oraz umiejętności pokonywania przeszkód, których psi ratownik uczy się systematycznie. Co ciekawe jego umiejętności podlegają regularnemu sprawdzaniu podczas corocznych egzaminów, które musi zdać na tym samym poziomie lub wyższym. Konieczna jest specjalizacja. W świecie psów nie ma takich omnibusów, które potrafią odszukiwać ludzi żywych, martwych, pod śniegiem, gruzem i jeszcze w terenie. Generalnie nawet 10 letni pies może być jeszcze na służbie, jeśli jego zdrowie mu na to pozwala. Najważniejsza jest więź jaka istnieje między nim a przewodnikiem. Najlepsze efekty osiągają czworonogi, które mieszkają z nimi i są przez nich traktowani jak członkowie rodziny - wówczas najbardziej przykładają się do pracy.
do górySłużba

Psy często wykorzystywane są na potrzeby policji, wojska czy służb celnych. Wspaniały węch i umiejętność współpracy z człowiekiem sprawiają, iż psy są tak bardzo potrzebne na wojnie, podczas policyjnej obławy lub w celu wykrycia przemycanych towarów.
W Wojsku Polskim istnieją specjalne oddziały posiadające psy. Generalnie zwierzęta wykorzystywane są do odnajdywania materiałów wybuchowych, amunicji i broni. Stanowią również 'ochronę' na terenie bazy. Nie da się wejść na jej teren niezauważonym przez psa. Ponadto wjeżdżające pojazdy na jej teren są dokładnie obwąchiwane w celu wykrycia np. pistoletów ukrytych w schowkach. Nie każdy zwierzak nadaje się do takiej pracy. Najpierw następuje dokładna selekcja. Pies musi cechować się odwagą, nie może obawiać się strzałów czy ciemności, musi potrafić poruszać się po schodach oraz śliskich nawierzchniach. Musi być zawsze gotowy do pracy, musi być nadzwyczaj zdrowy i co najważniejsze musi czerpać przyjemność z tego co robi. Po wstępnej kwalifikacji pies zostaje poddany szkoleniu. Rozpoczyna się ono od zwykłego posłuszeństwa, następnie zwierzę uczone jest rozpoznawania poszczególnych bodźców zapachowych. W rezultacie potrafi on rozpoznać kilkanaście materiałów wybuchowych takich jak proch, trotyl czy semtex. Szkolenie przebiega jednak zupełnie inaczej niż w przypadku psów szukających np. narkotyki. Żywy wykrywacz materiałów wybuchowych nie może ich dotykać czy drapać w nie łapą. Po odnalezieniu szukanej substancji lub rzeczy pies siada nieruchomo i wpatruje się w miejsce, gdzie się ona znajduje. Przewodnik musi bardzo dobrze znać swojego psa i rozpoznawać jego zachowanie, gdyż do niego należy reszta roboty. Warto wspomnieć, iż psy na takiej służbie otrzymują odpowiednie wyżywienie oraz... specjalne obuwie z oddychającego materiału, które ułatwia im poruszanie się w trudnym terenie.

Sytuacja wyglądała nieco inaczej podczas II wojny światowej, lecz psy w wojsku są obecne od bardzo dawna. Ich sylwetki widoczne są na egipskich malowidłach ściennych sprzed 6000 lat. Nawet Napoleon wspominał o psie spoczywającym obok zabitego żołnierza. Historia pokazuje, iż również w świecie czworonogów wielu jest bohaterów, zasługujących na pamięć i uznanie. Jako przykład może posłużyć Bamse - najsłynniejszy bernardyn w Norwegii. Dzięki swoim czynom stał się on symbolem oporu przeciwko III Rzeszy. Podczas gdy Norwegia została zaatakowana, Bamse wraz ze swoim właścicielem - kapitanem statku - został wcielony do służby wojskowej. Dzięki miłemu usposobieniu podnosił morale ale również grał z żołnierzami w piłkę po pokładzie. Sympatyczny bernardyn był znany w szkockich portach, gdzie regularnie przypływali marynarze. Stawał również w obronie załogi podczas schodzenia na ląd. Bamse niestety nie doczekał się końca wojny. Mimo, iż przetrwał wiele wyczerpujących rejsów i niemieckich ataków, to niestety jego serce przestało działać jak powinno, co miało miejsce w 1944 roku. Pogrzeb czworonoga miał iście poważny i uroczysty charakter a w 40. i 50. rocznicę jego śmierci wiele okrętów zebrało się w miejscu jego pochówku.

Służba psa w policji ma nieco inny charakter niż w wojsku. Jego zadaniem jest błyskawicznie dopaść i powalić przestępcę, wskazać drogę ucieczki lub miejsce jego ukrycia. Ponadto jest nieoceniony w poszukiwaniu narkotyków, materiałów wybuchowych i zaginionych. W Polsce pracuje w policji ok. 1500 psów, głównie w służbie patrolowo-tropiącej - owczarki niemieckie, labradory i owczarki belgijskie malinois. Tutaj znaleźć można wiele ras. W pionie prewencji służą rottweilery. Znajdzie się miejsce i dla mniejszych psów takich jak doskonałe w poszukiwaniu narkotyków foksteriery, są także sznaucery olbrzymy. W ratownictwie niezastąpione są nowofundlandy. W przeciwieństwie do psów np. lawinowych w policji nie rasa ma znaczenie, gdyż psy wykorzystywane są do wielu różnych celów i każdy rozmiar czy zdolności specjalne rasy się przydadzą. Najważniejsza jest jednak umiejętność współpracy z człowiekiem i zaangażowanie w wykonywaną pracę. Psy pomagają na patrolach, tropią ale także biorą udział w ochronie imprez masowych, konwojowaniu osób niebezpiecznych, wyszukują materiały wybuchowe i biorą udział w ratownictwie wodnym - jak widać mają łapy pełne roboty. Tak jak w przypadku pozostałych psów pracujących obowiązkowe jest trudne szkolenie, którym zajmuje się Zakład Kynologii Policyjnej Centrum Szkolenia Policji z siedzibą w Sułkowicach.
do góryTerapia i pomoc

W Polsce terapia z udziałem psa nazywana jest kynoterapia lub dogoterapia. Nie każdy pies aby nieść pomoc człowiekowi musi biegać po gruzie czy rzucać się na rękawy pozorantów. Łagodne usposobienie i niezwykła cierpliwość tych zwierząt sprawiła, iż świetnie sprawdzają się podczas pomocy osobom poprzez wzmacnianie efektywności rehabilitacji, w której motywatorem jest odpowiednio wyselekcjonowany i wyszkolony pies, prowadzony przez wykwalifikowanego terapeutę. W Polsce ta dziedzina jest jeszcze w powijakach. Nie istnieją żadne wzmianki w prawie na ten temat. Nie ma także zawodu takiego jak dogoterapeuta, lecz nie jest to zupełną nowością. Dogoterapia w naszym kraju prowadzona jest od 1987 roku. Niestety ma to bardziej charakter hobby niż pracy. Nie zostały wyznaczone kwalifikacje jakie powinien spełniać pies, lub jakie ma przejść szkolenie. Zajmują się tym miłośnicy psów z wykształceniem pedagogicznym. Psy nadające się do pracy muszą być nadzwyczaj spokojne i cierpliwe, nie wykazywać nawet najmniejszych oznak agresji oraz być posłuszne swojemu przewodnikowi i po prostu lubić kontakt z ludźmi. Na szczęście poczyniono pewne kroki w celu uregulowania tej coraz chętniej wykorzystywanej metody wspomagania rehabilitacji. W 2005 powołano Polski Związek Dogoterapii a w 2006 powołano Polskie Towarzystwo Kynoterapeutyczne. W celu zwiększenia bezpieczeństwa podczas zajęć wykorzystywane są psy rasowe - gdyż ich zachowania i temperament można w większym stopniu przewidzieć. W ten sposób najczęściej wykorzystywane są Golden Retriever, Labrador Retriever oraz Cavalier King Charles Spaniel. Zabronione jest wykorzystywanie ras przeznaczonych do celów obronnych, stróżujących czy bojowych.

Psia pomoc jest nieoceniona dla osób poruszających się na wózku lub niewodzących. Potrafią one otworzyć drzwi, przynieść parasol, zdjąć skarpetki czy czapkę ale również pomagają wstać i ponownie usiąść na wózku i bezpiecznie wrócić do domu. Poza tymi zadaniami pomagają w tym co dla ludzi pokrzywdzonych przez los jest czasem najważniejsze - zapewniają towarzystwo, wsparcie i nieograniczone pokłady miłości i zaufania. Takie psy są przydatne w domu ale również poza nim. Na szczęście nasze prawo wyszło naprzeciw ludziom z psami przewodnikami i od niedawna można z nimi wchodzić do wszystkich budynków użyteczności publicznej. Przyjaciel więc może pomóc zrobić zakupy. Ale najpierw pies musi przejść specjalistyczne szkolenie. Poza odpowiednimi kwalifikacjami pod względem zdrowia i charakteru, pies musi się wiele nauczyć. W Polsce psy pomagające niepełnosprawnym jeżdżącym na wózku szkoli kilka fundacji: katowicka fundacja Dogiq, krakowskie Alteri i Alari, Pomocna łapa z Łochowa (Mazowieckie). Nadal liczba tych psów jest zbyt mała w porównaniu z potrzebami w naszym kraju. Sprawa ma się o wiele lepiej w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, gdzie psy przepisywane są niemalże na receptę. Niepełnosprawny w Polsce nie płaci za psa, lecz wyszkolenie go (co trwa zazwyczaj 1,5 roku) może kosztować 18-20 tys. złotych, co dla fundacji stanowi ograniczenie w wyszkoleniu tylu psów ile potrzeba. W związku z tym nie każdy może otrzyma takiego psa. Fundacje poszukują jedynie osób aktywnych, studiujących i pracujących, które w pełni wykorzystają potencjał takiego cennego psa pod każdym względem. Taka psia służba trwa zazwyczaj 8-9 lat, później czworonóg przechodzi na emeryturę - zazwyczaj zostaje u niepełnosprawnego, lecz jeśli jest to niemożliwe wówczas fundacja poszukuje mu odpowiedniego domu.
do góryNaukowo

Psi nos wykryje materiały wybuchowe i narkotyki, dlaczego miałby nie wykryć... nowotworów? W Polsce psy szkoli się w zakresie wykrywania markerów zapachowych raka płuca i piersi, jednak za granicą podejmowano także próby wyszkolenia ich do wykrywania raka pęcherza, jajników i prostaty. W naszym kraju naukowa kariera czworonogów rozpoczęła się w Instytucie Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w 2003 roku, gdzie rozpoczęto badania. Inspiracją były zwykłe psy mieszkające ze swoimi właścicielami, które bez szkolenia wykryły u nich, wskazując konkretne miejsca, nowotwory skóry (czerniaka). Oczywiście podjęto próby przeszkolenia psów, aby robiły to na komendę. Pracują one w tzw. szeregu zapachowym, gdzie ustawione zostają próbki zapachowe pobrane od pacjentów chorych na nowotwory. Zadaniem psa jest wskazanie 'chorej' próbki. Mechanizm odróżniania raka przez psa nie jest do końca poznany. Przypuszczalnie zwierzęta reagują na zapach organicznych substancji lotnych, takich jak alkany i pochodne benzenu, które produkowane są przez nowotworową tkankę i uwalniane do krwi, a następnie do moczu, potu i wydychanego powietrza. Psy kwalifikujące się do tej pracy muszą posiadać wyjątkowo dobry węch. Do ras takich zaliczyć można labradory, owczarki, sznaucery i spaniele. Skuteczność wyszkolonych psów sięga 70-90%, dlatego warto inwestować w tych 'wykrywaczy'. Metoda ta ma jednak swoich przeciwników, którzy podchodzą do tego sceptycznie. Przede wszystkim nie należy ufać psiemu nosowi w 100%, niezbędne są specjalistyczne badania. Lekarze podkreślają jednak, iż psy mogą być wykorzystywane w krajach, gdzie dostęp do specjalistycznego sprzętu dobrej jakości jest ograniczony. Naukowcy starają się również na własną rękę poznać zdolności psa. Od kilku lat, m.in. w USA, są prowadzone badania nad określeniem rodzaju oraz procentowego składu lotnych związków organicznych charakterystycznych dla chorób nowotworowych. W Polsce tego typu badania podjęto ostatnio na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Niestety z powodu charakteru psów, ich wykrywanie raka nigdy nie będzie niezawodne. Zwierzę badanie traktuje jako zabawę - musi wykonać komendę i otrzyma nagrodę. Niestety zdarza się, iż psy oszukują oczekując łatwiejszej dostępności do nagród. Nie można jednak odpowiedzialnością obarczyć zwierzęta. Bardzo trudne jest sporządzenie dobrych i trwałych śladów zapachowych, co utrudnia pracę psom. Trudne jest też do eliminacji 'sugerowanie się' psa zachowaniem człowieka.

W służbie nauki, lecz nie w Polsce, stawały niegdyś psy w ośrodkach kosmicznych. Wiele psów wysłano na orbitę w celu 'zbadania' kosmosu. W tym jednak przypadku umiejętności psa lub jego wspaniałe zmysły nie miały żadnego zastosowania. Na łamach Epicentrum Kałuży pojawił się news odnośnie psów w kosmosie - zachęcamy do przeczytania go.
Jak widać naukowcy wykorzystują psy jako zwierzęta doświadczalne i laboratoryjne. Osobiście uważam to za karygodne. Tak wiele zawdzięczamy tym zwierzętom, co ujęłam w powyższym tekście, a my ludzie testujemy na nich kosmetyki i chemikalia. W niektórych krajach hoduje się psy w celach konsumpcyjnych. Wszystko byłoby w porządku, lecz najczęściej są one trzymane w małych klatkach i zabijane w niehumanitarny sposób. Nie obce są również historie robienia futer ze szczenięcej skóry. Okrucieństwo wobec psów jest wszędzie i dotyczy wszystkich innych zwierząt. Często są bite, okaleczane, trzymane przez całe życie na krótkim łańcuchu, zaniedbywane i głodzone. Psy jako nieudane prezenty gwiazdkowe są porzucane. Podobnie jest przed urlopami, gdy nie ma z kim pozostawić pupila a hotel dla psów jest za drogi. Schroniska pękają w szwach, wciąż brakuje pieniędzy na ich utrzymanie, leczenie zwierząt czy sterylizację. Wiele wspaniałych czworonogów szuka domów. Warto odwiedzać lokalne schroniska w poszukiwaniu przyjaciela. Jeśli jest to niemożliwe warto wspomóc schronisko datkami w postaci np. dobrej jakości karmą. Istnieją rozmaite fundacje wspierające psy w potrzebie, które czekają na datki dobrych ludzi. Aby oddać cześć wielu psom, które pomagają wielu ludziom oraz tym, które są ofiarami bezmyślności ludzkiej - nie bądźmy obojętni wobec tego co dzieje się dookoła nas.
do góryWierność

Aby udowodnić bezgraniczną miłość psów wobec ludzi warto wspomnieć, iż na całym świecie żyły psy, których oddanie wobec właściciela znane są na całym świecie. W latach 20 XX wieku w Tokio mieszkał Hachiko rasy akita wraz ze swoim właścicielem Hidesamuro Ueno, profesorem z wydziału rolnictwa Uniwersytetu Tokijskiego, który codziennie jechał do pracy metrem. Pies codziennie odprowadzał swojego pana rano na stację a wieczorem go stamtąd odbierał. Niestety niespodziewanie 1925 roku pan Ueno zmarł w pracy. Zwierzę nieprzerwanie przez 10 lat czekało na powrót właściciela. Student zaprzyjaźniony z panem Ueno nagłośnił sprawę pisząc kilka artykułów, opisujących wierność i oddanie zwierzęcia. Japończyków bardzo wzruszyła ta historia, dlatego Hachiko doczekał się pomnika w dzielnicy Shibuya, gdzie znajdowała się wspomniana stacja metra. Niestety posąg został przetopiony w trakcie II Wojny Światowej w ramach surowej gospodarki wojennej, lecz został postawiony nowy w 1948 r. Co ciekawe szczątki psa zostały zachowane ku pamięci w National Science Museum, znajdującym się w tokijskiej dzielnicy Ueno. Hachiko i jego niezwykła opowieść doczekały się wielu publikacji oraz filmu w 1987 roku. Obecnie powstaje również hollywoodzka ekranizacja pod tytułem 'Hachiko: A Dog's Story' w reżyserii Lasse Hallstroma. Podobnych historii na całym świecie było wiele - psia wierność i oddanie są bezdyskusyjne.
do góryAurot: Dagona
Bibliografia:
'Mój pies' wrzesień 2008 nr 9 (204)
'Mój pies' luty 2009 nr 2 (209)
http://www.national-geographic.pl/
http://www.niepelnosprawni.pl/
http://www.blog.speculist.com/
komentarze