Style, które przeszły do historii
Kultura, a w szczególności kultura popularna postępuje i co kilka lat, a nawet miesięcy spotykamy nowy styl, który staje się modny - styl, w którym wyraża się światopogląd, wygląd, muzyka, treść i tożsamość pewnej grupy ludzi. W przeważającej części chodzi tu o ludzi młodych, dlatego ich obrałem za kryterium oceny, czy dana subkultura w chwili obecnej kwitnie i ma się dobrze, czy też występuje jedynie w postaci wiernych koneserów.
Wśród opisanych niżej subkultur, czy też stylów znajdą się takie, które wymarły całkowicie i nieodwołalnie, ale też takie, które wciąż są obecne i wpływają na kulturę, ale liczba młodych osób nimi zainteresowanych spada lub spadła do zera. Autor artykułu prosi więc uprzejmie czytelników o wyrozumiałość i wzgląd na fakt, że materiały do jego treści pochodzą z socjologicznej obserwacji. Uwaga o wymieraniu nie oznacza też, że styl w przeciągu następnych lat się nie odrodzi. Takie przypadki też już znamy.
Style, które przeszły do historii
Bikiniarze

Bikiniarze - najstarsza powojenna subkultura jaką badaczom Epicentrum Kałuży udało się namierzyć. Należała do konkretnego kontekstu, gdy klimat przeciwko któremu bikiniarze się buntowali zaniknął, zaniknęli i oni. Subkultura ta to produkt buntu młodzieży we wczesnych latach PRL, po wyjściu z epoki stalinizmu. Na przekór oficjalnym tendencjom bikiniarz deklarował całym sobą fascynację kulturą zachodnią - a konkretnie amerykańską. Było to jednak naśladownictwo powierzchowne, ograniczające się do słuchania komercyjnych form jazzu, oglądania zachodnich filmów, jeśli tylko były dostępne i noszenia się w stylistyce, którą z grubsza określić można jako stereotyp amerykańskiego człowieka sukcesu [oczywiście nie mający wiele wspólnego z wizerunkiem prawdziwego człowieka sukcesu]. Były więc garnitury, niewielki wąsik, ulizane grzywki i - co chyba najważniejsze - krzykliwe krawaty. Władze tępiły styl i piętnowały go w mediach, ale nie czyniono tego z przesadną agresją. Ostatecznie bikiniarze zniknęli wraz z wejściem w epokę Edwarda Gierka i choćby częściową poprawą polskiego poziomu życia.
do góryPunk Tradycyjny

Punk Tradycyjny - o stylu tym nie sposób mówić że umarł. Bardziej stosownie określić można, że się przekształcił, wydał nowe pędy. Sam rdzeń ginie już coraz bardziej w pomroce dziejów. Punk to przede wszystkim trzy elementy: muzyka o tej samej nazwie - zdecydowana, brudna muzyka rockowa, prosta rytmicznie i energetyczna; ubiór niechlujny, ale uparcie młodzieżowy, operujący symbolami, z których najważniejszym był bodaj wizerunek litery A wpisanej w okrąg - symbol anarchii; światopogląd mocno osadzony w idei anarchii ale z drugiej strony w doktrynach lewicowych w tym zakresie w którym zrównują status wszystkich i propagują wolność od tradycyjnych obyczajów. Dlatego mówienie o punku tradycyjnym może wydać się nieco przewrotne. Jednak jest to tylko złudzenie. Styl w tym kształcie obserwować można było u szczytu świetności w latach '80 XX wieku, gdy popularność zdobywały zespoły takie jak Bad Religion i Sex Pistols. A podatnymi na niego byli młodzi ludzie z miast, a szczególnie wielkich aglomeracji robotniczych. Dziś punk to przede wszystkim muzyka. A nawet ona sama nie przetrwała próby czasu. Obecnie obserwowane zespoły weszły pełną parą w świat komercji [w dobrym lub złym tego słowa znaczeniu]. Coraz więcej też wśród kontestatorów dzieci z bogatych domów, które nie buntują się tyle przeciwko porządkowi społecznemu, co przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia. Znamiennym jest znane od kilku już lat powiedzenie 'Punk not dead' [Punk nie umarł] - co traktować należy jako wołanie ostatków pierwotnej grupy protoplastów stylu.
do góryGrunge

Grunge - w gruncie rzeczy był to odłam kultury rockowej nieco zbliżony do punkowej. Bardziej jednak można nazwać go stylem, bo niewiele było w nim otoczki ideologicznej i buntu. Był rodzajem identyfikacji i buntu, ale nieco ugrzecznionego, stawiającego na wyzwolenie poprzez muzykę zbudowaną na negatywnych, mrocznych emocjach, niepokojach, ale jednak nie mającą nic z ekstremy. Każdy kto chce poznać Grunge powinien posłuchać płyt wczesnego Pearl Jam, Nirvany, czy Alice in Chains. Muzykę tą nazywano muzyką dzieci z rozbitych rodzin - i było w tym sporo prawdy. Przyczyny spadku zainteresowania kulturą grunge nie są do końca zrozumiałe, ale prawdopodobnie wypływają z samego charakteru stylu, który reprezentowali młodzi frustraci. Gdy zmieniło się spektrum gospodarczych i społecznych problemów europejskiego i amerykańskiego kręgu kulturowego - grunge stał się tym czym inne przebrzmiałe style: celebrowaną przez starych koneserów oprawą. Gwoli ścisłości dodać należy, że muzycznie grunge nie jest już może glebą wydającą regularne plony, ale legendarne zespoły [poza Nirvaną] działają i mają się dobrze, choć prowadzą poszukiwania w rożnych innych rodzajach muzyki rockowej.
do góryNowa Fala Brytyjskiego Heavy Metalu

Nowa Fala Brytyjskiego Heavy Metalu - nie jest to do końca osobny styl, co raczej odłam większej całości jaką jest kultura heavymetalowa. Nowa Fala istniała przede wszystkim od lat '80, jako wyraz bardziej zdecydowanej linii muzyki rockowej, która jeszcze się nie brutalizowała, ale zdecydowanie nabierała mocy i złowrogiej otoczki. Nowa Fala to styl oparty niemal wyłącznie na muzyce i delektowaniu się jej treścią. Dotyczyło to fali zespołów takich jak Iron Maiden, Def Lepard, czy Saxon - z których niemal wszystkie wciąż grają. Poza tym bowiem miłośnicy tego trendu byli zwyczajnymi młodymi ludźmi, którzy chadzali na koncerty i nie stronili od rozrywkowego trybu życia. A tryb życia z kolei stał w czasem komicznej rozbieżności z tekstową i treściową zawartością muzyki heavy metal - patetyczną, oferującą słuchaczowi opowieści z zakresu historii, legend i baśni, jak też fantastycznych opowieści, najczęściej dość strasznych. Nazwa pozostała, styl zaniknął niemal całkowicie. Zauważyć należy, że obecnie występujący miłośnicy muzyki NWOBHM [New Wave of British Heavy metal] nadal stanowią dużą, zwartą grupę. Jednakże jednocześnie rekrutują się z innych podkultur [przynajmniej wizualnie] lub też nie deklarują przynależności do żadnej.
do góryRastafarianie

Rastafarianie - zdaniem badaczy Epicentrum Kałuży grupa ta zmierza w podobnym kierunku co styl punk. Teoretycznie muzyka reggae [i jej wariacje], a także zainteresowanie kulturą karaibsko - afrykańską są wciąż obecne i mają się dobrze. Jednakże od czasów Boba Marleya styl przeszedł daleką drogę i udało mu się przerodzić się w szereg odłamów narodowych. Przede wszystkim rastafarianizm nie jest już kulturą czarnoskórych. Wręcz przeciwnie - jako taki trzyma się niemal wyłącznie wokół Zatoki Meksykańskiej. Znajduje natomiast gorących naśladowców wśród członków europejskiego kręgu kulturowego. Z drugiej strony w stopniowe zapomnienie popadają korzenie [a w tym nazwa] stylu, które w pewnej części odnoszą się do kultury i religii dzisiejszej Etiopii z jej fundamentalistycznym Chrześcijaństwem. Coraz większy nacisk natomiast kładzie się na pacyfizm i propagowanie wolności używek, z marihuaną na czele. Nie podejmując dyskusji w tym temacie stwierdzić należy, że styl odchodzi w niepamięć w nieco specyficzny sposób. Jego elementy trwają, ale zaczynają żyć własnym osobnym życiem - miłośnicy muzyki reggae, pacyfiści i osoby noszące słynną fryzurę - dready - nie stanowią jednej zwartej grupy. Choć gwoli ścisłości przyznać musimy, że puryści wciąż są spotykani.
do góryDisco

Disco - związane przede wszystkim z kulturą klubów lat '80. A poza tym - z podkulturą homoseksualną. Wolność obyczajowa, syntetyczna, mocno zaprawiana elektroniką muzyka pop i barwne stroje. Jak to się stało, że styl wymarł, skoro kluby taneczno - muzyczne istnieją i mają się dobrze? Jest wyjaśnienie - a jest nim przede wszystkim zmiana charakteru klubów. Dziś nie mówi się o nich niemal nigdy jako o dyskotekach. Zmienił się również charakter muzyki klubowej, która wyewoluowała w kierunku techno, dance, club i innych gałęzi, które jakkolwiek podobne, daleko już odrastają od wspólnego pnia jakim było disco. Podkultura straciła też podtekst seksualny, w obecnych czasach bowiem osoby o określonej orientacji nie stanowią już tak mocno zamkniętych, hermetycznych grup. Obecnie ślady kultury disco znajdziemy co najwyżej w niektórych teledyskach.
do góryNu Metalowcy

Nu Metalowcy - problem z podkulturami mającymi w nazwie 'nowy' [bo Nu to tylko skrót od New] poniekąd omówiliśmy już powyżej w ramach Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu. Nurt Nu Metalu jest zdecydowanie młodszy, ale jego przebieg okazał się gwałtowniejszy. Pokazał się w połowie lat '90 po fali nowoczesnej muzyki rockowej i metalowej [zespoły pokroju KoRn]. Nowi metalowcy nadal słuchali muzyki ciężkiej, choć w zupełnie innym, dużo bardziej nieskomplikowanym gatunku, kładącym raczej nacisk na energię i zdecydowane, niskie brzmienie. Ideologicznie nurt ten poprzedzał dziś jeszcze dostrzegalny styl emo - Nu Metal był bowiem muzyką egzystencjonalną, koncentrującą się na problemach duszy i psychiki. Taki był też światopogląd jej miłośników. Wizualnie mieliśmy do czynienia z daleko idącym synkretyzmem. Dresy współistniały z wojskowym obuwiem, a dready bliźniaczo podobne do rastafariańskich zdobiły niejedną głowę. Styl obecnie spotykany jest w formie szczątkowej, raczej występuje jako sentyment. Przyczyny upatrywać należy w rozwoju muzyki rockowej, która w chwili obecnej reprezentuje tendencje raczej do coraz większej komplikacji albo umelodyjnienia. Czyli idzie w zupełnie inne strony. Światopoglądowo dla młodych ludzi atrakcyjniejsza stała się natomiast kultura emo, jako bardziej wyrazista w założeniach.
do góryKultura Raperska

Kultura Raperska - czasem bywa używana zamiennie w nazewnictwie z hip - hopem. Badacze Epicentrum kałuży dokonują tu jednak pewnego rozróżnienia i na nim właśnie oparli swoje tezy. Rap jest muzyką i podkulturą wcześniejszą, a jego korzenie sięgają aż lat '70 XX wieku - czasów stopniowego wzrostu świadomości i organizacji czarnoskórych w Stanach Zjednoczonych. Powstało kilka odmian tzw. 'czarnej muzyki'. Rap jest chyba najbardziej zbliżonym do potrzeb mieszkańców miast kierunkiem. Potocznie wiadomo czym rap jest - sposobem ekspresji wokalnej, która używana jest powszechnie w utworach o zredukowanej rytmice i melodii, a w których prym wiedzie warstwa tekstowa. Wszyscy kojarzymy rapowanie i słyszymy je na co dzień. Co się zatem wydarzyło? Jeśli kulturę rap wyróżniamy od bogatego wizualnie aż do bizantyjskich rozmiarów i z zasady rozrywkowego hip - hopu [zastrzegam - są wyjątki], to zaobserwujemy, że gatunek rap został niemal zupełnie pochłonięty. Z drugiej zaś strony w kulturze hip - hopowej od pewnego czasu [i widać to również na polskim gruncie] dostrzega się tendencję do coraz większego komplikowania treści kosztem formy. Następuje zatem nawrót do pierwotnych założeń. A jednak nawrót jedynie pozorny, bo hip - hop nie jest już muzyką wyłącznie młodego pokolenia czarnoskórych, jest bardziej uniwersalny. Korzenie można jeszcze dostrzec, ale publiczność muzyki tego rodzaju coraz bardziej się od nich oddala. Powstał tu problem podobny jak w pozostałych stylach: modne jest być ubogim i skrzywdzonym, ale olbrzymia większość osób identyfikujących się ze stylem ma bardzo stabilny, mieszczański tryb życia.
do góryHippisi

Hippisi - całkowicie słusznie kojarzeni z latami '70 i po części '80 XX wieku. Długowłosi pacyfiści żyjący w komunach reprezentowali pokojową, bierną formę buntu przeciwko spolaryzowanym społeczeństwom świata Zimnej Wojny, a z drugiej strony przeciwko postępującemu rozwojowi wielkiego przemysłu. Grupa ta koncentrowała się wokół wielkich wydarzeń kulturalnych epoki takich jak festiwal Woodstock. Dziś grupa praktycznie nie istnieje, a powody zdaniem badaczy Epicentrum kałuży są dwa - a pierwszy z nich to zaniknięcie kontekstu. Parafrazując Stephena Kinga stwierdzić można, że świat poszedł naprzód, a społeczeństwa nie ignorują w sposób jawny młodych ludzi. Wręcz przeciwnie - deklarują bardzo żywe zainteresowanie ich życiowymi decyzjami. W tym klimacie zdecydowanych światopoglądów należało wyrazić się konkretniej, niż tylko przez samo uwolnienie od obowiązków, reguł ubioru i uczesania. W świecie nowoczesnej myśli naukowej ponadto ta dość prosta, deklarująca zbratanie z naturą grupa została wchłonięta przez bardziej zdecydowane, skonkretyzowane modele myślenia - punk jako reprezentację wojowniczego, buntowniczego oblicza młodzieży, reggae - jako pacyfizm przybrany w etniczną, nieco magiczną otoczkę.
do góryDisco polo

Disco polo - wciąż obecny jeszcze, ale jednak mający za sobą okres świetności styl muzyki, który zdominował przede wszystkim życie małych miejscowości, a przede wszystkim wsi. Wbrew nazwie muzyka disco polo przypomina disco tylko w zasadniczych zrębach - w uproszczonej rytmice i tanecznym charakterze. Disco polo pociągało [i pociąga nadal], bo jest muzyką powszechną. Nie wymaga szczególnego instrumentarium [podstawą jest keyboard] i jest przeznaczona na odbiór masowy. Jej stopniowy zanik tłumaczyć należy prawdopodobnie stopniowym docieraniem coraz większej liczby podgatunków i stylów do polskiej wsi, a także ucieczką młodych ludzi z małych miejscowości. Z autentycznego stylu i podkultury disco polo stało się nostalgiczną ciekawostką. Straciło w większej części rolę subkulturotwórczą. Natomiast wykonawców takich jak Bayer Full, Bobi, czy Proskauer Echo wciąż się słyszy. W sensie muzycznym więc disco polo trwa.
do góryKultura Funk

Kultura Funk - drugi obok rapu i nieco starszy przykład muzyki Afroamerykan. Muzyce opartej na energicznych piosenkach, wykonywanych przez duże zespoły, z udziałem chórów i instrumentów dętych, a przede wszystkim - charyzmatycznych wokalistów, towarzyszyła atmosfera luzu, zabawy, ale też refleksji. W pewnym sensie funk u swego źródła miał też zaczepienie w muzyce gospel, pochodzącej z protestanckich kościołów w USA. Jak wiele atrakcyjnych stylów funk został wchłonięty przez kulturę popularną, a potem - przez muzykę i podkulturę rockową. Dziś w tej właśnie formie spotykany jest na co dzień. W niepamięć poszły też idee, które wiązali z muzyką jej pierwsi czarnoskórzy wielbiciele. Doszło też do ciekawego przesunięcia - ikony funk, takie jak choćby James Brown nadal są obecne w mediach [któż nie słyszał 'I feel good'], ale nie identyfikują się zn nimi spadkobiercy, do których zaliczyć można przynajmniej po części Red Hot Chili peppers, czy rodzimych Blenders.
do góryPrawdopodobnie można wymienić jeszcze wiele przebrzmiałych subkultur i stylów, ale zdecydowaliśmy się ograniczyć do kilku przykładów. Co jeszcze przyniesie nam przyszłość i jakie jeszcze interesujące przykłady potrzeby identyfikacji młodych ludzi ujrzymy - czas pokaże.
Aurot: PeeGee
Bibliografia:
http://www.subkultury.yoyo.pl/
http://www.subkultury.iorg.pl/
obserwacje własne
ilustracje pochodzenia internetowego
komentarze