Literatura

Tytuł: Blaszany Bębenek

Autor: Gunter Grass

Rok wydania: 1991

Gatunek: powieść z dodatkiem dramatu i poezji, z elementami autobiograficznymi, historycznymi i fantastycznymi



Tak zwana literatura wielka rządzi się swoimi prawami. Bardzo ciężko recenzuje się pozycje literatury które bywają szkolnymi lekturami. Jakby nadanie książce statusu klasyka literatury odbierało jej całą magię, przypinało jej jakiś ciężar i ciągnęło ją boleśnie w dół. Przezwyciężyłem niechęć i otworzyłem 'Blaszany Bębenek'. Potem ciężko było go już zamknąć.

Postać autora - Guntera Grassa jest w Polsce znana i tyleż kontrowersyjna. Jako że opisywany utwór ma pewne elementy autobiograficzne, będziemy się do jego życia czasem odnosić. Bohater 'Blaszanego Bębenka' - Oskar żyje w miejscu w którym żył kiedyś Grass [w Gdańsku, w dzielnicy Wrzeszcz], jest Niemcem tak jak Grass, tak samo jest artystą. Przejawia też podobne do autora postawy. A jednak 'Blaszany Bębenek' nie jest autobiografią w zwykłym tego słowa znaczeniu. Już wyjaśniam dlaczego.

Utwór opanowany jest przez niemożliwą do pojęcia dziwaczność, która tchnie z każdej strony. Oskar jest osobą przedziwną - zdecydował, iż nie będzie rósł przez większość lat ujętych w opowieść składającą się na fabułę utworu. Ma także niezwykłą moralność i zachowuje się czasem zaskakująco również dla samego siebie. Otoczenie i rodzina Oskara też nie należą do banalnych. Bohater nie wie bowiem na dobrą sprawę kto jest jego ojcem, gdyż matka ma kochanka - Polaka. Co ciekawsze jest on dobrym znajomym męża i jest w domu Oskara traktowany niemal jak domownik. Inne postacie, które spotyka mały Oskar też nijak nie pasują do charakteru opisywanych wydarzeń. Gdy widzimy go w szpitalu psychiatrycznym [jest to właściwe miejsce akcji książki - reszta to retrospekcja], opiekę sprawuje nad nim mrukliwy, ale artystycznie usposobiony pielęgniarz - rzeźbiarz abstrakcjonista. II wojnę światową Oskar spędza jako atrakcja cyrku pod kierunkiem niejakiego klauna Bebry. Gdy bohater znajduje swą wielką miłość, ta poślubia jego domniemanego ojca. Urodziwszy dziecko nie jest w stanie określić również kto jest jego ojcem. Relacje między bohaterami to nieprawdopodobna gmatwanina. Wygląda to jakby Grass celowo spychał czytelnika na manowce.

Z tym straszliwym nieporządkiem fabularnym kontrastuje przedmiot wszechobecnego tytułowego bębenka. A raczej bębenków, bo Oskar tak namiętnie gra na instrumencie, że bardzo szybko niszczy kolejne egzemplarze. Bębenek urasta w utworze do rangi przedziwnego artefaktu, który pozwala głównemu bohaterowi wyrazić siebie w warunkach w których niemal nikt nie jest w stanie go zrozumieć. Możemy przeczytać o tym jak w niezwykły sposób bębenek pozwala Oskarowi przywołać wspomnienia potrzebne do spisania retrospekcji [odnosimy wrażenie, jakby to nie Grass, ale Oskar pisał opowieść]. Poza tym ma on niesamowitą zdolność wpływania na zachowanie ludzi. Rozczaruje się jednak ten, kto uważa że bębenek jest magiczny. Nie, u Grassa nic nie jest takie proste. Nie otrzymujemy żadnych zadowalających objaśnień na jego temat.

O 'Blaszanym Bębenku' mówi się, że jest opowieścią o niemieckim sumieniu. Nie zamierzam prowadzić na łamach Epicentrum Kałuży dyskusji historyczno - politycznej, ale trzeba przyznać iż coś w tym jest. Po pierwsze fabuła utworu dotyczy w dużej części czasów rodzenia się, rozwoju Nazizmu, a potem upadku wraz z trwaniem II wojny światowej. Oskar stoi jakby na uboczu wydarzeń. Jest dzieckiem z wyboru, uchyla się przed odpowiedzialnością za to co się wokół niego dzieje. Nazizm jakby go nie dotyczy. Domniemany ojciec bohatera - pan Matzerath postępuje wręcz odwrotnie: angażuje się, chadza na wiece. Oskar nie darzy go szacunkiem. Tak jak i nie darzy nim Nazizmu. Kilkakrotnie występuje przeciw, ale bardziej drogą przypadku niż jawnego buntu przeciw porządkowi jaki nastał w Niemczech. Jednocześnie zaś nie omijają go wydarzenia historyczne. Jest na przykład [zupełnie omyłkowo] w budynku Poczty Polskiej, w początkach września 1939 r., ucieka wraz z cyrkiem Bebry [i zapoznaną inną jego członkinią Joswitą Raguną] przed lądowaniem Aliantów w Normandii. Przede wszystkim jednak 'Blaszany Bębenek' opowiada o dziejach Gdańska.

Swoją drogą tożsamość mieszkańców Gdańska wcale nie jest oczywista. Udało się to Grassowi przedstawić w fenomenalny sposób. Oskar jest zawieszony gdzieś pomiędzy niemieckim rodowodem męża matki, kaszubskimi korzeniami ukochanej babki, polskością jednego z dwóch opcjonalnych ojców. Bohater jednak jakby wybiera indywidualizm. Stara się dryfować pomiędzy grupami politycznymi, etnicznymi. W ten sposób jednak okazuje się raczej egocentrykiem niż idealistą.

 

Książka jest niezwykle interesująco napisana. Po pierwsze zaskakujący jest jej retrospektywny charakter. Po drugie wewnątrz głównej retrospekcji będącej zapisem życia Oskara aż do umieszczenia w zakładzie zamkniętym znajdują się liczne dygresje. Utwór ma więc skomplikowaną strukturę. Autor jakby celowo jeszcze ja komplikując wprowadza niekiedy elementy dramatu [np. fragment dialogów na bunkrach Normandii]. Pozwala także prowadzić narrację innej osobie [oddając wedle treści książki ołówek postaci pielęgniarza, która na chwilę przyjmuje obowiązki narratora]. Trzeba przyznać jednak że wszelkie awangardowe zabiegi wydają się w jakiś sposób celowe i czytelnik nie gubi się w nich, cały czas widzi przed sobą zarys akcji.

'Blaszany Bębenek' może razić, gdyż jest w nim duży ładunek niemoralności. Grass jest pisarzem przekornym, prowokatorem. Ani razu nie zdradza własnego poglądu na opisywane sprawy, ale z rozmysłem każe Oskarowi prawić sprośności [i przechodzić do czynów], bluźnić, czy wygłaszać mocno kontrowersyjne poglądy. Bohater jest osobą przedziwną także dlatego, ponieważ nie boi się opinii w oczach innych. Realizuje z godną podziwu zawziętością nawet najbardziej absurdalne cele, jak choćby w scenie w której wręcza figurce małego Jezusa w kościele bębenek i oczekuje aż figura zagra. Nie doczekawszy się cudu wyciąga wniosek na temat bezsensowności religii. Autor poza tym z lubością przedstawia czytelnikowi szczegóły pożycia seksualnego bohaterów w którym znajdziemy wiele perwersji, udziwnień i niecodziennych praktyk. Książka może delikatniejszego czytelnika zniesmaczyć.

'Blaszany Bębenek' Grassa jest moim zdaniem książką zdecydowanie ambitną. Bywa trudna w odbiorze, ale daje też niemało intelektualnej zabawy. Nie polecałbym jednak wyprawy w dziwaczne życie wewnętrzne Oskara osobom lubiącym psychologiczny porządek i estetom. Tych może zdecydowanie odrzucić. By podejść do 'Blaszanego Bębenka' trzeba zmusić się do pewnej otwartości, przyjąć niektóre kontrowersyjne poglądy. Jeśli nam się to uda, dzieło Grassa pozostanie nam na długo w pamięci.

Autor: PeeGee