Tytuł: Gomorra
Autor: Roberto Saviano
Rok wydania: 2008
Gatunek: reportaż, esej - rzeka, elementy felietonu
Mało kto tak naprawdę boi się mafii, boi się tego, że jakaś grupa ludzi mogłaby umówić się, że wykorzystując sobie tylko znane zasady będzie brutalnie przejmować a potem utrzymywać władzę na jakimś terenie. Wizerunków zorganizowanej przestępczości mieliśmy pod dostatkiem w filmie, literaturze, a nawet komiksie, muzyce, czy grach komputerowych. Wydaje się jednak, że żaden z nich nie jest odpowiedni by opisać zjawisko w swojej istocie.
Próbę stworzenia takiego opisy podjął Roberto Saviano w książce 'Gomorra'. Przyniosła mu ona sławę, co po części zawdzięczamy też ekranizacji o tym samym tytule. Postaramy się jednak ocenić utwór nie tylko na płaszczyźnie rozgłosu jaki wywołał. Przede wszystkim nadmienić wypada, że bardzo trudno 'Gomorrę' sklasyfikować i upchnąć do szufladki jako typowego przedstawiciela jakiegoś konkretnego gatunku literackiego. Pan Saviano jest pisarzem młodym i być może dzięki temu właśnie płynnie lawiruje między publicystyką, esejem, obsesyjną faktografią, a rozprawą. A wtrąca czasem tu i tam jakiś dialog czy własne przemyślenia jakie spotkać można w rasowym felietonie. Ta hybryda stylistyczna w rzeczywistości okazuje się być całkiem strawna i na tyle spójna, że nie odrzuca czytelnika, tylko raczej wciąga. Mimo podziałów na rozdziały wydaje się nie mieć konkretnego początku ani końca.
Autor jest jednocześnie narratorem i naocznym świadkiem opisywanych wydarzeń. Z drugiej strony zaś nie zawsze skupia się na wydarzeniach, a czasem daje czytelnikowi poznać pewne procesy i mechanizmy rządzące światem kamorry. Ta zaś jest jednym z trzech zasadniczo wymienianych typów mafii włoskiej [choć co pokazuje autor - coraz częściej zasięg jej obejmuje bardzo odległe kraje Świata]. Cosa Nostra przez swoją hermetyczną strukturę i tradycjonalizm stała się tematem dla wielu publicystów i twórców. Ndranghetta - odwrotnie, jest na Świecie niemal nieznana. Kamorra, którą pan Saviano opisuje jako najbardziej elastyczną i przez to tak wszechobecną i wszechmocną, wydaje się z jednej strony tajemnicza, a z drugiej zaś niedoceniana. Tytuł książki jednoznacznie, za pomocą słownego wytrychu tłumaczy czytelnikowi główną cechę Kamorry, jaką jest wypaczenie wartości moralnych.
W kolejnych rozdziałach wypaczenie to obserwujemy na przykładach, którym trudno odmówić dziennikarskiej rzetelności. Nie raz autor rzuca nazwiskiem, datą, nazwą konkretnej miejscowości, czy wręcz danymi czerpanymi z sądowych akt. W nowoczesnym świecie kamorry - jeśli wierzyć panu Saviano, hierarchia jest sprawą drugorzędną, o ile respektuje się pewne ramy tworzone przez osoby usadowione na jej szczycie. Nic takiego jak formalne składanie hołdu bossom, czy mafijne sądy przed komisją złożoną z przedstawicieli rodzin nie zdarza się na co dzień. Kluczem do powodzenia w strukturach jest natomiast maksymalizacja zysku i milczenie. Autor kreuje w 'Gomorzrze' obraz gigantycznej zmowy milczenia, która oplata niemal całe Włochy. Swoje centrum jednak nieodmiennie ma w Neapolu - historycznej ojczyźnie kamorry. Nie raz czytając łapałem się, że trudne do uwierzenia wydawało mi się, iż w centrum świata uważanego za cywilizowany w rzeczywistości istnieje gigantyczna przestępcza struktura zastępująca państwo.
A materiału do przemyśleć otrzymujemy niemało. Produkcja i handel odzieżą, obrót narkotykowy [w którym jak się okazało stosują się doskonale wszelkie założenia nowoczesnego biznesu], utylizacja odpadów niebezpiecznych, a nawet działalność restauratorska. A wszystko to okraszone doprawdy bezczelną obyczajowością i brakiem lęku przed organami ścigania, które tylko sporadycznie liczyć mogą na jakiekolwiek sukcesy. Z lektury 'Gomorry' wynika też niestety, że czasami zbrodnia popłaca, przynajmniej jeśli rozpatrywać zysk na płaszczyźnie czysto materialnej. Pan Saviano z wyraźnym upodobaniem zabrał się nie tylko do piętnowania uczynków, ale także do liczenia zawartości przepastnej kiesy bossów mafii. Wszystko z tą samą konsekwencją starannego publicysty.
Autor opisuje kamorrę bez żadnych moralnych dwuznaczności, jednoznacznie ją potępiając. Co więcej, daje nam nie raz do zrozumienia jak bardzo emocjonalnie sam podchodzi do sprawy. Według mnie motywy te są najsłabszym ogniwem utworu, który powinien miażdżyć przede wszystkim faktografią raczej niż nastrajać czytelnika do odpowiedniej interpretacji. Na szczęście jednak tezy pana Saviano są tak solidnie poparte, iż nawet podane w emocjonalnym sosie nie tracą na mocy. 'Gomorra' przy tym wydaje się być kontynuacją [choć zapewne nieświadomą] stylu, jaki obserwujemy i twórców takich jak Ryszard Kapuściński. Gdy już do głosu zza schludnie ustawionego szeregu niezbitych dowodów dojdzie narrator, to nie pozwala czytelnikowi odetchnąć, starając się przemycić jak najwięcej obrazowych metafor i językowych zabaw. Muszę przyznać, że dodaje to książce nieco polotu, choć Roberto Saviano nie wydaje się być pisarzem doświadczonym i jego pióro nie zawsze jest lekkie.
'Gomorrę' rozpatrywać jednak trzeba dwojako. Z jednej strony jako książkę, która odniosła bezdyskusyjny komercyjny sukces [na który moim zdaniem była obliczona], a z drugiej - jako akt odwagi. W posłowiu do polskiego wydania natknąć się można na obszerną adnotację dotyczącą autora, z której wynika niestety , iż żyje on obecnie w stanie zagrożenia. Po przeczytaniu zgromadzonej, esencjonalnej dawki faktów na temat mafii, czytelnik z reguły nie powinien w ten stan rzeczy wątpić. Moim zdaniem jest wręcz niezwykłe, że w ogóle doszło do wydania 'Gomorry'. Nawet gdyby nie przyjmować relacji pana Saviano bezkrytycznie, w umyśle niejednego odbiorcy pojawić się powinna myśl, że społeczna rzeczywistość, która nas otacza ma wiele twarzy. Nie każda z nich musi być szczera przyjazna. Moim zdaniem ta płaszczyzna utworu, która czyni z niego bezprecedensowy, bezkompromisowy głos w sprawie zorganizowanej przestępczości, rekompensuje w pełni niedostatki pióra. Co znamienne, ciężko natrafić na teksty polemiczne wobec 'Gomorry', a z obserwacji ekspertów Epicentrum Kałuży wynika, że jak dotąd niemal każda tak bezpośrednio i dobitnie napisana książka na dowolny temat społeczny spotykała się ze znaczącą, sensowną krytyką. Okazuje się, że niewielu jest obecnie znawców tematu, którzy drążyliby go z taką konsekwencją i doprowadzili do tak kompletnej publikacji.
Po przeczytaniu 'Gomorry' miałem odczucia jednoznacznie negatywne, ale na temat samego utworu - wręcz przeciwnie. Jest to znakomity, poskładany jakby z klocków tworzących całość obraz działania wielkiej, rozrośniętej organizacji przestępczej, która nie tyle istnieje w państwie, co sama w sobie jest państwem. Zamiast suchej teorii autor oferuje nam nazwiska, daty i konkretne sytuacje które opisywane były w prasie i ujmowane w aktach spraw. Dla każdego miłośnika reportażu i badacza zjawisk przestępczych jest to moim zdaniem lektura epokowa. Pozostali czytelnicy jednak też są w stanie szybko się w nią wciągnąć, nawet jeśli po przeczytaniu odczują że coś ze światem wokół nas jest nie w porządku.
Autor: PeeGee
komentarze