Tytuł cyklu: Herezja Horusa
Tomy wydane w Polsce:
Dan Abnett - 'Wywyższenie Horusa'
Graham McNeill - 'Kłamliwi Bogowie'
rok rozpoczęcia polskiego wydania cyklu: 2007
Gatunek: dark science - fiction, literatura kosmiczno - wojenna
Jak zapewniają nas od lat twórcy systemu, w świecie Warhammera 40 000 jest jedynie wojna. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić lepszego opisu tego bardzo brutalnego, ale niezwykle plastycznego świata, który od szeregu lat kwitnie obok siostrzanego systemu o nazwie [po prostu] Warhammer w literaturze, rysunku, muzyce, ale przede wszystkim - w grach. Tym razem zajmiemy się jednak cyklem umieszczonym w jego ramach, a całkiem od niedawna wkraczającym na polski rynek.
Wielu fanów przed nastaniem ery Internetu łamało sobie głowę jak zdobyć materiały na temat początkowego, owianego tajemnicą etapu dziejów Wszechświata ukazanego nam w omawianym systemie. Wiadomo bowiem na pewno tylko to, że ludzkość, prowadzona przez mroki kosmosu przez swojego Imperatora ma wielu wrogów. Jedni są żywotni i nieustępliwi - kosmiczni Orkowie i zwierzęco okrutni Tyranidzi; inni sprytni i zaawansowani technicznie - T'au i Eldarzy. Najgorszym co spotyka ludzkość w czterdziestym tysiącleciu jest jednak pochodzący ze straszliwej spaczonej przestrzeni Chaos. Czynnik ten spowodował w kwitnącym Imperium Chaos, zbuntował braci przeciw braciom, a nawet - o zgrozo! - synów boskiego Imperatora przeciw niemu samemu. Przywódcą zbuntowanych od pierwszej chwili był Horus. Jak do tego wszystkiego jednak doszło, jaka była geneza najniebezpieczniejszego z wrogów Imperium - Legionów Chaosu - to wiedzieli tylko nieliczni. Do teraz.
Gdy piszę te słowa mamy koniec września 2010 roku i dwie jak dotąd części cyklu w polskim wydaniu - 'Wywyższenie Horusa' i 'Kłamliwych Bogów'. Dość by przeprowadzić małe podsumowanie i sprawdzić czy warto podążać dalej tą ścieżką. Pierwsza refleksja, która najść może osobę relatywnie obeznaną ze światem Warhammera 40 000 - tytuł cyklu jest lekko mylący. Opisane książki tworzą ciągłość akcji, która jak dotąd zatrzymała się jeszcze przed rozpoczęciem tytułowej Herezji, buntem, wojną domową w Imperium. Mamy zatem do czynienia z prawdziwymi początkami całej historii. Czy jednak opowiadamy tylko wydarzenia wcześniejsze, czy będzie to też jakiś rodzaj analizy przyczyn i skutków?
I w tym miejscu mam dobrą wiadomość dla każdego kto chciałby zapoznać się z 'Herezją Horusa', ale boi się, że bez gruntowego wprowadzenia nic nie zrozumie. W mojej ocenie jest wręcz przeciwnie. Panowie Dan Abnett i Graham McNeill, mimo że znamy ich w temacie już nie od dziś podjęli wysiłek opisania świata przedstawionego niejako od początku, w zupełnie nowym momencie dziejowym. Dowiemy się zatem kim jest Imperator i skąd się wziął, jak - w krótkim opisie - powstały Legiony i jakiego rodzaju ludźmi byli ich ojcowie - Primarchowie. Poznamy wreszcie bardzo blisko Legion pozostający pod bezpośrednią władzą Horusa - Wilki Luny. A wszystko to jest czytelnikowi cierpliwie opowiadane w narracji, w dialogach i opisach.
W obu powieściach mamy do czynienia z pewnego rodzaju bohaterem zbiorowym - legionistami i ludźmi im towarzyszącymi w wyprawach wojennych. Spośród tej masy wyłaniać się będą od czasu do czasu pojedyncze twarze, których emocje i poczynania w toku zdarzeń zostaną nam przybliżone. Uważam że taka konstrukcja powieści składających się na tak ważny dla systemu cykl jest najlepszą z możliwych. A nie odstraszy również laików. Chaos i niezrozumienie zostanie przełamane stosunkowo szybko i postacie przestaną nam się mylić już po kilku rozdziałach pierwszej części. Z nabytą wiedzą przystąpić możemy do kolejnych.
Główną osią akcji i fabuły są wyprawy wojenne, które prowadzi dumny Horus w imieniu swojego ojca - Imperatora Ziemi. Będzie więc cała masa opisów militarnych w makro i mikroskali: od desantu planetarnego po pojedynki toczone na odległość ostrza noża. Akcja utworów jest dzięki temu wartka, a klimat specyficzny. Postacie są owładnięte wojną, w ich rozmowach inne tematy pojawiają się z rzadka. W sposób ewidentny autorzy chcieli ukazać tak znamienny kontrast pomiędzy wysoką technologią, a bardzo uproszczoną wizją świata. Co więcej na dość uproszczonym poziomie, ale do czynienia mamy w opisywanych książkach z rozważaniami na temat starego dylematu science - fiction - jakie człowiek ma prawo nieść swoją cywilizację innym planetom i innym kulturom, skoro jego wizja nie musi być wcale tą najlepszą. I druga ciekawa myśl, która wnosi nieco świeżości do dobrze znanego systemu - obwołanie Imperatora bogiem to skutek działania starych jak świat mechanizmów władzy. Refleksje miło osłodzą i stonują odrobinkę z reguły wartką akcję utworów.
'Herezja Horusa' to przede wszystkim jednak literatura akcji zanurzona w sugestywnym, antyutopijnym świecie. I tak przede wszystkim powinna być odbierana. Jednakże nie jest wolna od ciekawej analizy obserwacyjnej świata przedstawionego. Jako taką polecam osobom, które świat Warhammera 40 000 mało obchodzi, a zamierzają przeczytać porządne dark science - fiction. Dla znawców tematu natomiast cykl będzie lekturą obowiązkową, kluczem do wielu drzwi, które dotychczas były albo zamknięte, albo ledwie uchylone.
Podsumowując - nie mamy do czynienia z dziełem wiekopomnym, ale z bardzo ciekawym produktem rynku science - fiction, który potrafi dać wiele zabawy nie tylko zapaleńcom marzącym po cichu o własnej zbroi Kosmicznego Marine.
Autor: PeeGee
komentarze