Tytuł: Sługa Boży
Autor: Jacek Piekara
Rok wydania: 2007
Gatunek: dark fantasy z wątkami historycznymi i religijnymi
Polscy autorzy od pewnego czasu forsują bezlitosną ofensywę na sklepowe półki z napisem 'Fantastyka'. Jacek Piekara jest jednym z bardziej dostrzeganych. Tom 'Sługa Boży' otrzymałem w prezencie, jako przypadkowy zakup umotywowany jedynie tematyką utworu [opisaną na obwolucie] i zgrabnie przygotowaną okładką.
Tematyka zaiste jest intrygująca. Autor stworzył bowiem świat alternatywny, w którym historia Chrześcijaństwa wygląda zgoła inaczej niż w znanej nam rzeczywistości. W 33 roku swego życia Chrystus został ukrzyżowany. Nie umarł jednak, ale zszedł z Golgoty karząc bezlitośnie swoich oprawców i dając początek niezwykłej religii opartej nie na cierpieniu i posłuszeństwie, ale na sile i karze. Akcja 'Sługi Bożego' rozgrywa się w czasach które można określić jako odpowiednik wczesnego renesansu. W centrum świata uważanego za cywilizowany na porządku dziennym są działania Inkwizycji, która tropi herezje i przejawy czarnej magii. U Piekary jednak przejawy te są całkowicie rzeczywiste i niewątpliwe. Świat przedstawiony tchnie bowiem magią.
Główny bohater - Mordimer Madderin jest właśnie inkwizytorem, którego rolą jest tropić i karać zbrodnie przeciw wierze. Co ciekawe mimo wielu grzechów [pijaństwo, skłonność do przemocy, regularne oddawanie się rozpuście] bohater ów daje się poznać jako szczerze wierzący. Czytelnik jednak prawdziwie zaszokowany będzie deklaracjami płynącymi prosto z serca, iż płomień stosu nie jest właściwie karą, ale aktem ocalenia dla duszy, a tortura jest jedynie możliwością stworzenia warunków do szczerego wyznania win. Inkwizycja zaś zamiast śmierci i bólu niesie miłość.
Przyznam, że ta totalnie rozbrajająca i zaskakująca moralność wciągnęła mnie nie mniej niż zawiłe i intrygujące losy postaci. A i postacie i ich czołowe wątki stoją moim zdaniem na wysokim poziomie. Z premedytacją autor każe nam w wyimaginowanym świecie szukać analogii do historii powszechnej i rozgryzać bohaterów w zależności od ich pozycji społecznej. Intrygującym dla mnie niezwykle jest, że niemal wszyscy bohaterowie to mniej lub bardziej czarne charaktery - osoby albo amoralne, albo moralność pojmujące źle. Dzięki temu Piekarze udało się stworzyć niepowtarzalny klimat beznadziei - swego rodzaju świat odwróconych wartości, w którym Mordimer [będący narratorem] tłumaczy się nie raz niejako czytelnikowi ze swoich co bardziej słusznych decyzji, dbając by nie zostały odebrane jako akty miłosierdzia czy współczucia. Świat przedstawiony jest zatem przede wszystkim światem relatywizmu moralnego, w którym zło trzeba zwalczać złem, bo dobro wygląda podejrzanie i niewłaściwie.
Wątki rozbudowane są moim zdaniem bardzo poprawnie, okraszone przy tym dość dużą dozą tajemniczości. Mimo, iż książka ma konstrukcję oderwanych od siebie [ale połączonych bohaterami i chronologią] opowiadań, to niejednokrotnie pewne sekrety dane nam będzie odkryć pod koniec utworu, albo i nawet w innym tomie ['Sługa Boży' jest bowiem częścią rozbudowywanego wciąż cyklu, do którego należą jak dotąd również: 'Młot na Czarownice', 'Miecz Aniołów', 'Łowcy Dusz' i 'Płomień i Krzyż']. By nie zdradzać zbyt dużo z zajmującej fabuły i akcji powiem tylko, że niemal każde z opowiadań to osobna sprawa prowadzona przez głównego bohatera z pomocą niesławnej drużyny rzezimieszków, a nawet przy okazjonalnej interwencji ze strony prywatnego anioła stróża.
Piekara pisze moim zdaniem bardzo składnie. 'Sługę Bożego' czyta się w oka mgnieniu. Po zakończeniu natychmiast chciałoby się sięgnąć po następny tom cyklu. Poza tym autor zaskakuje czytelnika raz po raz jakimś nieprzewidywalnym, szokującym akcentem - przemyśleniem bohatera, zagadkowym dialogiem, czy nagłym zwrotem akcji. Jedyne co można by lekturze zarzucić, to jej niemała brutalność i tematyka która dla niektórych odbiorców graniczyć może z bluźnierstwem. Moim zdaniem jednak głębsza refleksja nad książką prowadzi do odmiennych wniosków - tak zaprezentowany punkt widzenia nie jest w stanie wpłynąć na system wartości czytelnika. Ma raczej za zadanie prezentację zupełnie innego, nie znanego nam w rzeczywistym świecie stanu ducha, który odbiera się z zaciekawieniem, ale z którym nie sposób się według mnie całkowicie identyfikować.
Moim zdaniem 'Sługa Boży' to jedna z najciekawszych pozycji na rynku polskiej fantastyki ostatnich kilku lat. Jest to też jednocześnie wstęp do wciąż rozwijającego się i bardzo ciekawego cyklu. Każdego kto ma ochotę na nowatorską fantastykę zaprawioną akcentami religijnymi gorąco zachęcam.
Autor: PeeGee
komentarze