Tytuł: Akira
Produkcja: Ryohei Suzuki, Shunzo Kato
Scenariusz: Katsuhiro Otomo, Izo Hashimoto
Reżyseria: Katsuhiro Otomo
Muzyka: Shoji Yamashiro
Rok: 1988
Czas trwania: 125 min
Gatunek: cience-ficton, cyberpunk
Na podstawie mangi: Katsuhiro Otomo - 'Akira'

Produkcje takie jak 'Akira' opisuje się nieco inaczej. Ciężko zachować obiektywizm wobec filmu animowanego o randze kultowej. Postaramy się jednak spojrzeć nań z perspektywy dzisiejszego dnia i dzisiejszego widza. Science - fiction bowiem potrafi się dewaluować jak żadna inna dziedzina kina. Wiedzą o tym najlepiej twórcy takich form jak 'Kosmos 1999'.
Wizja świata przedstawionego należy do najbardziej pesymistycznych jakie było mi dane oglądać. Olbrzymie, zadymione miasta, przepełnione ludźmi, nie są rajem dobrobytu, ale kolosalnymi zbiorowiskami nędzy. Przyszłość to czas miejskich bandziorów terroryzujących prawych obywateli i rozwarstwienia społecznego na monstrualną skalę. Wszystko to zawdzięczamy wojnie atomowej i idącym za nią zmianom. W takich to ciekawych czasach widz ma okazję poznać motocyklowych gangsterów pośród których centralne role zajmują Kaneda i Tetsuo. Wypada w tym miejscu stwierdzić, że film jest dość wierną ekranizacją mangi [przynajmniej do czasu], zatem nie serwuje nam zbyt wielu wątków pobocznych, nie znanych z kart zapełnionych rysunkami. W ciągu wartkiej i naprawdę wciągającej akcji utworu będziemy świadkami bardzo niezwykłych zdarzeń związanych z poszukiwaniem nadziei dla storturowanego świata. Gdzieś po kątach, w cieniu słychać bowiem szepty o Akirze, nadludzkim bycie o niesamowitej mocy. Tajemnicę Akiry pragnie poznać kilka środowisk o skrajnie odmiennych celach. Tymczasem niespodziewanie i wbrew swojej woli tajemnicy tej zakosztuje niezbyt zrównoważony Tetsuo.
W rzeczonym anime dzieje się naprawdę dużo. Bohaterów drugoplanowych jest wielu, a sam watek główny [wątek Akiry] okrywa zasłona tajemnicy, stopniowo przerzedzająca się w toku akcji. Wydarzenia nie zawsze układają się w logiczny ciąg, ale myślę iż tym akurat razem był to zamysł twórców. Z perspektywy widza XXI wieku nie jest to żaden szok, czy szczególne zaskoczenie. Może on jednak odnieść wrażenie, że zbyt dużo wątków mangi upchnięto w pełnometrażowym, ale jednak nieco krótkawym filmie animowanym. By w pełni pojąć i nadążać za rozwojem sytuacji niektórzy mniej obeznani widzowie mogą potrzebować drugiego seansu.
Z tego też względu można postawić pewne zarzuty scenarzyście. Sposób poprowadzenia wątków nie zawsze dostosowany jest do percepcji odbiorcy który nie czytał [znakomitej swoją drogą] mangi. Tą z resztą będziemy mieli okazję niebawem na Epicentrum Kałuży opisać. Za to niedociągnięcie winą obarczać można samego twórcę mangi i współtwórcę scenariusza, pana Otomo.
Kreska jest dość nietypowa, prezentuje styl którego we współczesnych filmach animowanych próżno szukać. Jest to dość oczywista cecha, zważywszy na datę produkcji 'Akiry', ale osoby obracające się w świecie mangi i anime od kilku ledwie lat mogą poczuć się co najmniej zaintrygowane, jeśli nie zdziwione. Wielkim atutem wykonania graficznego jest niemal całkowita odręczność. 'Akira' musiał być filmem niesamowicie pracochłonnym. Dzięki temu jednak z przyjemnością można zawiesić oko na detalach i podumać nad nietuzinkowymi rozwiązaniami niektórych postaci czy przedmiotów.
Dźwięk robi spore wrażenie. Szczególnie zaś mistrzowsko wykonano moim zdaniem wersję angielską dialogów. Głosy są porządnie dobrane i brawurowo zagrane [szczególnie Tetsuo, już po tym jak traci zmysły]. Wielkim osiągnięciem było moim zdaniem było uzyskanie klimatu realistycznych uczuć postaci. Rzadko mamy okazje oglądać tak dobry dubbing.
'Akira' to produkcja niesamowicie brutalna, o czym chciałbym specjalnie wyraźnie wspomnieć. Twórcy wychodzą z założenia, iż wielkie wydarzenia muszą przynosić jeszcze większe tragedie. Trup ściele się gęsto, a w pewnym momencie, pod koniec filmu, skala śmierci i zniszczenia sięgnie niemal absurdu. Dlatego też nie polecałbym tego anime osobom o delikatnych żołądkach. Może nie jest to gore horror, ale kilka razy będziemy świadkami rzeczy do głębi niesmacznych.
Jak po latach wygląda perła w koronie anime science - fiction? Moim zdaniem nadal świeżo i atrakcyjnie. Produkcja ma kilka wad, ale w żadnym razie nie mają one związku z upływem czasu. Dla spragnionych mocnych wrażeń i lubiących dobre anime to jest nadal w mojej ocenie lektura obowiązkowa.
Autor: PeeGee