Manga i Anime

Tytuł: Chobits

Autor: Clamp

Wydawca: Kodansha

Wydawca polski: J.P. Fantastica

Liczba tomów: 8

Gatunek: komedia, dramat, romans, science fiction

Wielkie miasto, wszędzie pełno ludzi, sklepów, sukcesu... Takim miejscem spełnionych marzeń jest Tokio dla przeciętnego dziewiętnastolatka. Hideki Motosuwa jest młodym Japończykiem zamieszkującym japońską prowincję. Pewnego dnia dowiaduje się, że niestety nie zaliczył egzaminów na studia. Zamierza jednak odwiedzić Tokio, aby zapisać się do szkoły przygotowawczej.

Już w pierwszym dniu przyjazdu witają go pełne atrakcji witryny sklepowe. Na szczególną uwagę zasłużyła jedna... Siedziały tam piękne młode dziewczęta... Nie są jednak prawdziwe - to persecony - komputery w obudowie przypominającej do złudzenia ciało człowieka! Niestety wysoka cena takiego wynalazku skutecznie odstrasza ubogiego niedoszłego studenta. W głowie Hidekiego pojawiają się liczne marzenia... Z takim komputerem można na prawdę wiele osiągnąć, wiele rzeczy się dowiedzieć, kupować przez internet i co najważniejsze dla każdego młodego mężczyzny... Odwiedzać strony wypełnione erotyką.

Wracając wieczorem do wynajętego niewielkiego pokoju Hideki zauważa coś niezwykłego... Ludzka postać wyrzucona na śmieci! Nie! To... To przecież persecon! Wyjątkowo piękny! W ten sposób Hideki poznaje Chii - persecona, który nie wiadomo do kogo należał i nie wiadomo dlaczego został wyrzucony na śmietnik. Szybko się jednak okazuje, że coś jest z nim nie tak.

Od tej pory rozpoczęła się wielka przygoda Hidekiego. Jego normalne życie, składające się z pracy w barze "Z przyjemnością" oraz z uczęszczania do szkoły przygotowującej do egzaminów na studia, przeplata się z niesamowitymi odkryciami odnośnie jego persecona.

Manga ta generalnie opowiada o wielu rzeczach na raz. Istnieje w niej wiele wątków i mimo zupełnie fantastycznego pomysłu o komputerach wyglądających jak ludzie, jest w niej pełno normalnego życia, kontaktów międzyludzkich i problemów z którymi borykamy się na co dzień. Dowiadujemy się, że wcale nie jest tak łatwo młodemu człowiekowi przetrwać w Tokio. Pomagają mu jednak życzliwi ludzie, chociażby w postaci dozorczyni domu, w którym mieszka Hideki - pani Hibiya Chitose. Przydatny jest też dobry przyjaciel na którym można zawsze polegać. Tutaj taką role odgrywa Hiromu Shinbo, który mieszka w tym samym budynku oraz uczęszcza do tej samej szkoły co Hideki. Pomocnym okaże się też Minoru Kokubunji - geniusz komputerowy uczęszczający zaledwie do 1 klasy gimnazjum. Hideki napotyka na swojej drodze sporo życzliwych mu osób. W pracy poznaje również Yumi Omura oraz jej ojca - kierownika baru.

Jak widać w mandze napotykamy wiele postaci, które otaczają naszego młodego bohatera. Co ciekawe niemal każda z nich ma swojego persecona. Shinbo nie rozstaje się ze swoją Mirabelką (w oryginalnej wersji Sumomo) - jest to mały sympatyczny laptop o wesołym usposobieniu. Wielka rezydencja zasługuje na porządną służbę - zgraja seksownych perseconów chyba wystarczy. Rezydencja Minoru robi wrażenie, zarówno jak jego komputery. Zwrócić należy uwagę na jego osobistego persecona - Yuzuki. Ponadto na ulicach nie da się nie zauważyć otaczających ludzi perseconów. Nawet takich malutkich w formie palmtopa, którego posiadała Yumi.

Jest jednak tylko jeden wyjątkowy persecon. Takiego nie posiada nikt inny jak... Hideki. Na tym polega cała zabawa. Zupełny laik komputerowy, poczciwy chłopak, w pewien sposób bardzo prosty człowiek posiada coś czego pragną wszyscy, którzy wiedzą do czego jest zdolne. Ale czy Chii jest wyjątkowa dla Hidekiego w taki sam sposób w jaki jest wyjątkowa dla innych? Ale czy Chii jest wyjątkowa dla tych innych tak jak im się wydaje? I... Czy Chii nie posiada innej swojej strony? Słodka Chii początkowo nie potrafi nic po za słowem 'chii', stąd jej imię. Jest zupełnie nieobyta w otaczającym ją świecie. Kreuje to przed nami bardzo niewinną istotę nie mającą pojęcia o tym co jest dobre a co złe. Można by rzec, iż jest ona w pewien sposób 'głupiutka' ale jednak zauważa w Hidekim jego zalety. Początkowo czytelnik jest zachwycony słodką istotką o krągłych kształtach, która wprost rozkochuje w sobie każdego kogo napotka. Ale czy to nie dziwne, że wszyscy widzą ją właśnie w taki sposób? Osobiście uważam, że autorki specjalnie stworzyły taką Chii a nie inną. Obecnie jest to bardzo popularna postać, którą rozpoznaje chyba każdy mangaka, ale czy tak na prawdę każdy rozumie dlaczego Chii jest jaka jest? Dla niej, tej słodkiej, pięknej i cudownej "dziewczyny" nie są najważniejsi przystojni faceci czy spece od komputerów - jej do szczęścia wystarczy tylko Hideki... Tylko a może aż... Powstaje z nich pewnego rodzaju para pełna kontrastów, ale to przecież przeciwieństwa przyciągają się najlepiej.

W owej mandze poznajemy jeszcze jedną opowieść. "Bezludne miasto" to przypadkowa książeczka dla dzieci, która kiedyś przykuła uwagę Chii w księgarni. Na pierwszy rzut oka jest to zwykła opowieść z obrazkami, przedstawiająca wędrówkę małego różowego króliczka. Jest to jednak wyjątkowa historia. Jeśli wsłuchamy się w jej słowa, zrozumiemy podróż jej bohatera, nasuną nam się pewne refleksje. Chii też nie pozostanie obojętna na jej treść. Pozwoli jej to poznać drugą Chii - Freye (Dark Chii), która jest odpowiedzią na wiele pytań, ale zarazem stawia ona nowe. Wraz z jej pojawieniem łączy się wkroczenie do fabuły dwóch nowych perseconów - Zimy i Dity, które są rządowymi komputerami, mającymi zając się "tą sprawą".

Manga zachwyca nas przede wszystkim niesamowitą, oryginalną kreską. Niemal każdy, kto jest chociażby troszeczkę obeznany wie na co stać zespół Clamp ale moim zdaniem tutaj panie przeszły same siebie! Stworzyły bardzo ciekawy sposób rysowania oczu, nie widać w nich za dużo błysków ani źrenic, nie mają też ogromnych rzęs a w zasadzie nie ma ich prawie wcale. Mimo to, doskonale oddają bogate uczucia bohaterów mangi. Sam sposób rysowania postaci jest zachwycający. Mimo iż niemal każdy ma tutaj czarne włosy wyglądają zupełnie różnie. Widać, że rysowniczki chciały pokazać autentyczność tych postaci. Są one bowiem bardzo ludzkie i w zasadzie mogą przypominać przeciętnych Japończyków o ciemnych oczach i włosach. Kontrastują oni zarazem z perseconami, które najczęściej charakteryzują się dziwnymi fryzurami, niecodziennymi strojami oraz tzw. 'uszami' gdzie ukryte są, umożliwiające łączenie się z innymi urządzeniami i perseconami, wejścia i kable. Mistrzowski popis widać podczas projektowania i rysowania strojów dla Chii. Przez całą mangę przebiera się ona w rożnego rodzaju kreacje, które zachwycają pomysłowością i oryginalnością. W ten sposób Chii w zasadzie przypomina pewien trend w Japonii nazwany 'Lolita' a Dark Chii przypomina 'Gothic Lolita', w ten sposób stanowią swojego rodzaju przeciwieństwo.

Na uwagę zasługuje fakt, iż na pojedynczej stronie nie występuje zazwyczaj zbyt wiele kadrów, a nawet jeśli jest ich wiele, są dobrze rozplanowanie i czytelnik nie ma wrażenia przesytu. Ponadto w mandze nie użyto zbyt wielu rastrów i innych efektów. Są one używane dość oszczędnie, w tych sytuacjach gdzie są one niezbędne - do wykreowania tła lub do nadania barwy włosów czy ubrań. Ta dość uboga forma nadaje mandze niesamowity klimat. Ponadto rysowniczki podarowały nam na wstępie każdego tomu pewnego rodzaju okładkę oraz kilka pierwszych stron mangi w pełnym kolorze.

Zaznaczyć należy pewną różnice pomiędzy mangą a anime 'Chobits'. Osobiście uważam, że obie pozycje zasługują na uwagę, gdyż każda z nich posiada swój osobisty atut. W mandze jest to na pewno wspaniała kreska i sposób narysowania oraz nieco inne zakończenie. Moim zdaniem sedno całej historii lepiej przedstawiono właśnie na papierze niż na ekranie. Anime jednak posiada również swoje plusy - jak chociażby lepiej rozwinięty wątek humorystyczny oraz sam fakt, iż przez większą ilość odcinków jesteśmy w stanie lepiej poznać naszych bohaterów i lepiej wgłębić się w relacje między nimi.

No właśnie... Relacje między bohaterami grają tutaj pierwsze skrzypce. Cała opowieść obraca się dookoła rożnych problemów... Między ludźmi i perseconami... Między perseconami a perseconami... Między ludźmi a ludźmi... Nasuwają się rożnego rodzaju pytania. Czy komputery są lepsze od ludzi mimo, iż nie potrafią wszystkiego? Przecież są zawsze takie piękne. Pewne osoby mogłyby nawet żałować tego, że nie są wykreowanymi maszynami, które są tak przydatne dla ludzi, tak pożądane przez nich i dodatkowo tak ładne i na pierwszy rzut oka doskonałe. Czy może jednak ludzie są lepsi od komputerów, przecież są niedoskonali co również sprawia, że są w pewien sposób piękni. Autorki nie opowiadają się po żadnej ze stron. Widzimy tutaj oba punkty widzenia, które tak na prawdę nie rywalizują ze sobą a istnieją na równej płaszczyźnie. Każdy kocha tą osobę którą uważa za doskonałą. Każdy posiada kogoś tylko swojego i nie ma to znaczenia czy jest on perseconem czy człowiekiem, ważne że go kochamy i on kocha nas. Ta cudowna historia pokazuje nam nieco oklepany temat jakim jest 'miłość', ale w zupełnie nowoczesny i świeży sposób. Technika na całym świecie rozwija się bardzo szybko. Trwają nieustanne prace nad stworzeniem robota, który by przypomniał człowieka. Kto wie czy... Może za kilkadziesiąt lat powstaną persecony, które będą towarzyszyły człowiekowi na każdym kroku i wydaje mi się, że powstaną jednocześnie podobne problemy jakie są poruszane w mandze "Chobits". Będziemy jednak już wtedy wiedzieli, że każdy ma kogoś tylko swojego i obojętnie kim jest, co potrafi a czego nie potrafi, najważniejsze aby o tym wiedzieć i mimo to kochać swoją drugą połowę.

Autor: Dagona