Manga i Anime

Tytu? 'Ghost In The Shell - Stand Alone Complex' i 'Stand Alone Complex - 2nd Gig'

Reżyseria: Kenji Kamiyama

Studio: Production I.G.

Rok: 2002 - 2003 [seria I], 2004 - 2005 [seria II]

Liczba odcink?: 26 w każdej serii

Czas trwania: 25 min

Gatunek: cyberpunk, science - fiction, sensacja, political - fiction, postcyberpunk

Na podstawie mangi: Masamune Shirow - 'Ghost In The Shell'

Anime pełnometrażowe 'Ghost In The Shell' I jego kolejne dwie części na stałe weszły do klasyki gatunku cyberpunk. Komu wciąż mało przyg? obdarzonej obfitymi kształtami pani Major może si?nąć do serialu 'Standalone Complex'. Tym te?zajmiemy si?w niniejszej recenzji.

By w skr?ie przypomnie?o co w og?e chodzi wspomnijmy, że cala seria 'Ghost In The Shell' to futurystyczna wizja działa?japo?kich służb specjalnych. Nowoczesne technologie s?narz?ziem pracy bohater? pracujących w ramach Sekcji 9 - specjalnej jednostki policyjnej. S?te?niestety r?nie?wykorzystywane nagminnie przez przest?c? czyhających na wrażliwe i delikatne dobro powszechne. Wspomniana pani Major jest cyborgiem, a wi?szość pozostałych postaci te?posiada cho?y minimalne modyfikacje. Prowadzi to do wciąż powracających problem? moralnych, do kt?ych nawiązuje tytu? czy zrobotyzowany człowiek ma w sobie jeszcze dusz? Czy może ona istnie?bez ciała?

Serial 'Stand Alone Complex' składa si?z dw?h, integralnych wewn?rznie ale luźno splecionych ze sob?serii. Poniżej postaramy si?opisa?je osobno. Wsp?ne dla obu jest z pewności?wykonanie i styl. Graficznie seria wygląda na bardzo mocno uproszczon? nawet w stosunku do nieco ascetycznych film?. Najczęściej jednak prostocie towarzyszy schludna, ładna kreska. Moim zdaniem by?to zabieg celowy. Gdy mamy do czynienia z polityczn?futurystyczn?fikcj? wieloma zap?lającymi si?wątkami - trzeba si?skupi? skoncentrowa? Gdyby akcji towarzyszyły graficzne fajerwerki byłoby to bez por?nania trudniejsze. Styl rysowania postaci w serialu jest intrygujący o tyle, i?wydaj?si?one nieco sympatyczniejsze ni?w filmach. Przypominaj?bardziej swoje mangowe pierwowzory.

Głosy postaci w obu seriach wypadły naprawd?dobrze i uniespos? czegokolwiek im zarzuci? M?i?tu i o japo?kich seiyuu i o wykonawcach wersji angielskiej. Zabawnie swoj?drog?por?nywało si?brzmienie głos? obu z nich. Nie wiem jak to tw?cy zrobili, ale udało im si?zebra?osoby o nieco różnych głosach i akcentach, kt?e zamiennie mogły obsługiwa?t?sam?posta?i wszystko pasowało.

Wsp?ny dla obu serii jest te?ciężar fabuły, przeniesiony z filozofizmu obecnego w filmach, na poilitical fiction. O ile pełnometrażowo mogliśmy analizowa?wn?rze postaci, ich przemyślenia, tudzie?nasłucha?si?cytat? ze skarbnicy światowej literatury, to w odcinkach ujrzymy skomplikowany obraz przemian społecznych. Przyznam, że obie serie s?pod tym wzgl?em mocne - intryga jest złożona, postaci drugo i trzecioplanowych jest wiele, a rozw? wydarze?wydaje si?logiczny. Co najgorsze - widz ma niejasne, niepokojące wrażenie, że oglądane przez niego wydarzenia mog?kiedy?rzeczywiście zaistnie? 'Stand Alone Complex' trwa bowiem w pewnej konsekwentnej filozofii dziejowej, zgodnie z kt??technologia i nier?ny dost? do niej, zawsze sprowokuje trudności.

Dodam te? ze każdemu z odcink? obu serii towarzyszy na ko?u mały dodatek o postaciach zwanych Tatchikoma. Nie powiem ani słowa wi?ej w tym miejscu - tyle jedynie że uważam te dodatki za świetny pomys? Komediowy wtr? do poważnego poniekąd serialu.

Przejdźmy teraz do szczegół? dotyczących każdej z serii z osobna. Nim to jednak nastąpi, słówko wypadałoby poświ?i?polskiemu wydaniu, poci?emu na kilkuodcinkowe płyty, do kt?ych dołączano kartonowy usztywniacz i plakat. Musz?przyzna? że wydanie to zrobiło na mnie wrażenie. Nie jest ono może szczeg?nie atrakcyjne wizualnie, ale za to cena zdecydowanie przyst?na - biorąc pod uwag?że na płytach mogliśmy ujrze?te?dodatkowy materia?dla fan?. Poza tym zostały tam zawarte wszystkie istotne opcje j?ykowe [dubbing japo?ki i angielski, napisy polskie w 2 wersjach], a tłumaczenie wygląda co najmniej sensownie. Moim zdaniem takie podejście do sprawy to przyszłość rynku multimedi? w Polsce. Dzi?i temu mogłem obejrze?sobie obie serie 'Stand Alone Complex' w dość sensownym czasie.


'Stand Alone Complex'



Pod tym intrygującym, nieprzeniknionym tytułem kryje si?mieszanina odcink? traktujących o codziennych, rutynowych działaniach Sekcji 9 oraz tych, kt?e naprz? pchaj?wątek główny. Ten za?po części podobny jest do sprawy Lalkarza, kt??zobaczy?mogliśmy w filmie 'Ghost In The Shell'. Bohaterowie staj?w obliczu dziwnych wydarze? dla kt?ych wsp?nym mianownikiem jest tajemniczy superhacker o pseudonimie Człowiek Śmiechu ['The Laughing Man']. Po pewnym czasie okazuje si?jednak, że sprawy nie s?tym, na co wyglądaj? Osoby szantażowane przez Człowieka Śmiechu nie maj?czystego sumienia, on sam za?nie jest odpowiedzialny za wi?szość zdarze? kt?e si?mu przypisuje. W mi?zyczasie wewn?rzne rozgrywki u szczyt? władzy zaczynaj?grozi?istnieniu samej Sekcji 9. Czy oddzia?przetrwa? Widzowie lubiący niespodzianki mog?by?rozczarowani, gdy?samo istnienie drugiej serii 'Stand Alone Complex', sugeruje że jak najbardziej tak. Nie oznacza to jednak, że wszystko b?zie przewidywalne. Rozplątywanie wątku głównego to mn?two zabawy. Nie tylko b?ziemy mieli okazj?poogląda?fajne strzelaniny i kocie ruchy zcyborgizowanego ciała Pani Major, ale te?porządnie wysilimy m?gownic? by ogarnąć wszelkie fakty i implikacje.

Odcinkom typu Complex, o kt?ych właśnie była mowa towarzysz?te oznaczone jako Stand Alone ['samodzielne']. Wprowadzaj?one małe, zamkni?e wątki, kt?e pozwalaj?nam dowiedzie?si?co nieco o bohaterach, a także zgłębia?świat przedstawiony i jego skomplikowane życie społeczne. Przede wszystkim jednak wciąż trwaj?poszukiwania odpowiedzi na kwesti?postawion?w tytule całej serii - kwesti?ducha w skorupie.

Bohaterowie z grubsza s?ci sami co w filmach pełnometrażowych. Jest wi? staruszek o umyśle ostrym jak brzytwa - Aramaki. On dowodzi Sekcj?9 i reprezentuje oddzia?na wyżynach władzy. Wspomniana ju?Motoko Kusanagi, kt?ej z człowiecze?twa pozostaje jedynie duch to de facto bohater główny serii. Moim zdaniem jednak nie najciekawszy. Niezwykle interesujący s?funkcjonariusze babrzący si?na co dzie?w działaniach operacyjno rozpoznawczych. Jest wi? niezwykły w swojej zwyczajności Togusa - stuprocentowy człowiek, Batou - intrygujący mięśniak o kuriozalnych implantach oczu, a także Ishikawa - brodaty informatyczny geniusz. Poza nimi poznamy postacie trzecioplanowe, kt?e tworz?sugestywne tło, jako że te?maj?dość charakterystyczne twarze i zachowania - szczeg?nie chodzi tu o Saito i Borm? Tw?cy serialu poszli nieco dalej. Moim zdaniem bardzo ryzykowali wprowadzając postacie inteligentnych paj?zych czołg? Tachikoma. A jednak efekt jest piorunujący, postacie te ożywiaj?akcj?w spos? trudny do przecenienia. Przede wszystkim - zachowuj?si?jak małe dzieci, po drugie za?- s?mądrzejsze ni?ktokolwiek podejrzewa. Wszystkie postacie i interakcje mi?zy nimi powoduj? że seri?chce si?ogląda? Widz łatwo si?przywiązuje do bohater?. Moim zdaniem jest to jednak z kluczowych cech udanego serialu.

Zdecydowanie wypada powiedzie?co nieco o dźwi?u. Różni si?on diametralnie w stosunku do film?. Zamiast ch??, subtelnych elektronicznych pasaży i tradycyjnego japo?kiego instrumentarium otrzymujemy teraz zwart?dawk?brzmie?futurystycznych. Mamy wi? troszk?industrialu, troszk?rocka i troszk?typowej muzyki jak?zaobserwujemy w wi?szości anime. To za?zapewne dzi?i udziałowi słynnej Yoko Kanno. Przyznam, i?klimat serii jest dzi?i muzyce dużo żywszy i mniej filozoficzny. Według mnie jest to zaleta - tw?cy bowiem konsekwentnie id?w tej materii za fabułą. Z utwor? szczeg?nie urzekający wyda?mi si?tytułowy 'Inner Universe' z udziałem rosyjskiej śpiewaczki Origi. Kapitalna robota, a przy tym świetna wizyt?ka pierwszej serii.

Czy można postawi?serii 'Stand Alone Complex' jakie?zarzuty? Z pewności? ale nie b?zie ich wiele. Niekt?e wątki i nawiązania filozoficzno - literackie wydały mi si?zbyt wydumane. Bywa te?czasem, że odcinek trzeba obejrze?dwukrotnie, by wyłapa?sens w meandrach politycznych rozgrywek nad głowami funkcjonariuszy Sekcji 9. Nie umiem niestety powiedzie? czy odrobina japo?kiej krwi w żyłach poprawiłaby sytuacj? Po prostu wrażenie jest takie, jakbyśmy obcowali z polityk?Marsa, czy Saturna - układy s?skomplikowane i trudne do wychwycenia. Na szczęście zarzut ten nie dotyczy samego wątku Człowieka Śmiechu, kt?y jest intrygujący i składnie opowiedziany.

Dobrn?iśmy do ko?a serialu, zako?zyliśmy spraw?człowieka Śmiechu... I co teraz? Nie zdradzając zako?zenia powiem tylko, i?w spos? ewidentny dano nam do zrozumienia, że jest jaki?ciąg dalszy. I bardzo dobrze.


'Stand Alone Complex - 2nd Gig'



Japonia zn? drży w posadach, gdy na nieświadome niczego społecze?two ruszaj?hordy zdesperowanych terroryst?. Sekcja 9 jest zn? w swoim żywiole. Druga seria 'Stand Alone Complex' rozpoczyna si?jaki?czas po zako?zeniu pierwszej. Tym razem wątek główny dotyczy?b?zie niepokojącego rozwoju wypadk? towarzyszącego obecności na ziemi japo?kiej bardzo wielu uchodźc?. Taka sytuacja zawsze jest zarzewiem konflikt? i tw?cy pi?nie nam to zaprezentowali. O ile w serii pierwszej zahaczaliśmy o polityk? to tu siedzimy ju?w niej po pachy. Odniesie?do sprawy Człowieka Śmiechu b?zie jednak nie mało, dlatego nie polecam ogląda?'2nd Gig' samodzielnie. By nie spoinowa?za dużo, powiem tylko tyle, że funkcjonariusze Sekcji 9 b??musieli szarpa?si?jednocześnie z ruchem na rzecz r?nouprawnienia uchodźc?, przeciwnikami porządnej, ale chwiejnej pani premier Japonii oraz tajemnicz?jednostk?fanatyk? zwan?Samodzieln?11. A przy tym polawiruj?troszk?w wielkich układach mi?zynarodowych.

Niby wszystko takie samo, ale jednak inne. Druga seria jest moim zdaniem bogatsza od pierwszej - wi?ej dowiemy si?z niej o naszych bohaterach [nawet tych drugoplanowych], a wątek główny wydaje si?by?jeszcze bardziej złożony i nieprzewidywalny. Tych, kt?zy narzekali na babranie si?w szczegółach w poprzedniej serii, druga na pewno zirytuje. A jednak mi przypadła do gustu, cho?y ze wzgl?u na to że jest przemyślana od początku do ko?a.

Zachowano schemat podziału odcink? na te, kt?e ciągn?naprz? wątek główny i te samodzielne. Mam jednak wrażenie, że tym razem s?one wzajemnie splecione dużo bardziej, ni?miało to miejsce w serii pierwszej. Tym razem z reszt?widz b?zie mia?okazj?troszk?bardziej wychwyci?i zrozumie?motywy działania głównych bohater?. Myśl?jednak, ze w tym zakresie seria druga bazuje na fakcie, że sp?zi?on z nimi ju?wcześniejsze 26 odcink? i zdąży?si?z nimi oswoi?

Pewn?różnic?dostrzec można w muzyce. Niby taka sama, ale nie taka sama. Zdecydowanie mniej motyw? jest rockowych, wi?ej za?elektroniki. Trzeba przyzna?jednak, ze nadal jest dobra i ilustruje akcj?w odpowiedni spos?. Na czołówk?zn? skorzystano z usług pani Origi w ju?nie tak przebojowym, ale nadal bardzo dobrym utworze 'Rise'.


Ko?ząc wywody na temat serialu 'Stand Alone Complex' chciałbym zaznaczy? ze nie jest to pozycja jedynie dla fan? mangi i film? 'Ghost In The Shell'. Jest to absolutnie samodzielna opowieść, kt?a zaserwuje widzowi wiele rozrywki wizualnej i intelektualnej. Kto uważa, że anime to same czarodziejki i zdziecinnienie - powinien seri?obejrze?koniecznie. Odstraszy ona natomiast widz?, kt?zy nie lubi?klimatu cyberpunk ani polityki nawet w śladowych ilościach. I na pewno nie wciągnie widz? młodszych. Podsumowując: znakomity produkt, ale nie dla każdego.

Autor: PeeGee