Złotookowate
Domena: Eukariota
Królestwo: Zwierzęta
Typ: Stawonogi
Gromada: Owady
Rząd: Sieciarki
Rodzina: Złotookowate
Nazwa systematyczna: Chrysopidae Schneider, 1851

Za pewne wielu z nas już nie raz widziało w swoim domu tajemniczego zielonego owada. Najczęściej zdarzało się to późną jesienią lub wiosną. Na firankach niczym stworki z fantastycznych bajek siedziały nieruchomo. Ich przezroczyste podłużne skrzydła i blado zielone ciała dawały im wygląd podobny do... wróżek? Jeśli weźmiesz Złotooka do ręki dostrzeżesz również jego długie delikatne czułki oraz zupełnie niesamowite złote oczy. Niewielkie kropelki szlachetnego metalu połyskują po obu stronach niedużej główki owada, zaopatrzonej dodatkowo w spore żuwaczki.
W ten oto sposób poznajemy Złotooka - pospolitego owada często odwiedzającego nasze domy. Dlaczego możemy je tam spotkać? To bardzo proste - szukają schronienia na zimę przed chłodem, dlatego późną jesienią odwiedzają budynki i domy, najczęściej te w których pobliżu znajdują się łąki i ogrody. Wiosną budzą się z zimowego snu i opuszczają zimową rezydencję aby znów zatopić się w promieniach ciepłego słońca. Do rodziny złotookowatych należy około 1300 gatunków. W Europie występuje ich około 30.
Złotooki to drapieżniki, niech nas nie zwiedzie ich pozorny wygląd. Można by rzec, iż są one przyjaciółmi człowieka, dobrymi wróżkami, sprzymierzeńcami każdego ogrodnika. Dorosłe owady jak i larwy żywią się mszycami, czerwcami, miodówkami, przędziorkami i larwami zwójek. Mniej sympatycznie wyglądające larwy nie pozostają w tyle za swoimi drapieżnymi rodzicami. Dzięki silnym żuwaczkom typu gryzącego jedno "dziecko" potrafi w ciągu dwóch tygodni zjeść 450 mszyc! Nie są to więc potulne bobaski, osiągają do 1,5 cm długości. Rodzicie niby zmęczeni mięsożernym trybem życia, zadowalają się niekiedy pyłkiem roślin.

Jak widać Złotook to nasz dobry przyjaciel. Aby zachęcić te owady do odwiedzania naszych ogrodów posadźmy w nim miododajne rośliny, które nie dość, że zachęcą do odwiedzin to jeszcze wzmocnią i dobrze odżywią nasze małe zielone wróżki. Jak już wspomniałam, nie przepadają one za zimą. Tęgi mróz jest dla nich śmiertelny! Jeśli chcemy pomóc naszym przyjaciołom we wrześniu ustawmy w ogrodzie niewielkie skrzynki, które wypełnimy suchymi liśćmi lub słomą. Małe domki muszą być umieszczone na wysokości ok. 1,5m nad ziemią. Aby bardziej skutecznie zwabić Złotooki pomalujmy ich zimowe mieszkanka na czerwono lub brązowo ? to za pewne przypadnie im do gustu. Nie pozostawiajmy jednak skrzynek na zewnątrz! Późną jesienią schowajmy je do garażu lub piwnicy aby mogły tam w spokoju przespać ten trudny dla nich okres, który potrafi pozbawić życia nawet 90% populacji. Gdy ciepłe promienie słońca zaczną oznajmiać nadejście wiosny, wystawmy skrzynki na zewnątrz aby Złotooki mogły je opuścić. W tak skonstruowanej zimowej rezydencji może przebywać nawet ponad 600 owadów. Niestety za dnia w pełni lata nie dostrzeżemy naszych małych wróżek. Ożywiają się dopiero po zmierzchu i niczym dobrotliwe duszki pod osłoną nocy pracowicie odwdzięczają się nam za miło spędzoną zimę w zaciszu naszego domu.

Wspomnieć należy, iż również do rzędu sieciarek należy równie niezwykły owad - Mrówkolew. W Polsce najczęściej spotykamy Mrówkolwa plamistoskrzydłego, zwanego często pospolitym. Często mylimy larwy tych owadów, uważając je już za dorosłe osobniki. To właśnie młodociane potomstwo stanowi śmiertelne zagrożenie dla mrówek. Zakopując się w piaskowym dołku wyczekują swoich ofiar, po czym nie mogąc się wydostać przez osuwający się piasek i rzucającego w nie kamyczkami drapieżnika, trafiają do paszczy zaopatrzonej w potężne cęgowate żuwaczki. Dorosłe osobniki przypominają nieco naszych przyjaciół Złotooków, gdyż należą do tego samego rzędu. Są one jednak drobniejsze, ich stalowoczarne ciała są pokryte żółtozłotymi plamami a ich skrzydła posiadają wyraźną siatkowatą mozaikę żyłek. Te owady żyją też w innym środowisku: preferują piaszczyste miejsca jak na przykład wydmy. Podobnie jednak jak Złotooki jest naszym sprzymierzeńcem w walce z mszycami - dorosłe osobniki pod osłoną nocy polują na wiele szkodników, zamieszkujących nasze ogrody. Ponadto niektóre gatunki mrówkolwów są pod ochroną i znajdują się w polskiej Czerwonej księdze zwierząt (np. mrówkolew południowy - Myrmeleon inconspicuus i mrówkolew wydmowy - Myrmeleon bore). Tak samo więc jak nasze zielonkawe wróżki zasługują na naszą opiekę i sympatię.

Aurot: Dagona
Bibliografia: